dekalog
tak się nie kocha
rankiem gdy wszystko drży od pośpiechu
to trzasną drzwi
to coś upadnie z hukiem
pryska czar ostatniej nocy
tak się nie wierzy
gdy kłamią w telewizji w radiu
stek bzdur przekuwanych na prawdy
a ilu kowali tylu wyznawców
"Bogów cudzych przed nami"
tak się nie mówi
nie przy ludziach bo ci rozniosą
doniosą gdzie nie trzeba
ustawią stos
pod lasem
w szczerym polu gdzie zdziczały wiatr
wznieci co zaniechane
może słusznie mówią o nas więcej
niż jest do powiedzenia
tak się nie czeka
na próżno
dolewając do pełna
Komentarze (13)
Niestety ?
Jacom - :)))
Niby czemu, to "nie-stety"? Moim zdaniem, "stety" ;)
befana_di_campi ...jakoś nie wspominam czule wpierdolu milicyjnymi pałami a i kamieniami pewnie rzucam mniej celnie niż wtedy ;-) takie deja vu
Lubię anaforę w wierszu, podkreśla nie tylko rytmiczność, ale i zwraca na coś uwagę. Ładnie, poetycko i niebanalnie ?
Dziękuję, Szpilko :)
Daje do myślenia, w sumie. Szczególnie spodobało mi się to "a ilu kowali tyłu wyznawców" no i zakładam, że tam miało być "tylu"? ;p Ale mniejsza z tym - wiadomo o co chodzi ^^
Liv - no miało, miało. Zawsze coś przeoczę :P
Dziękuję.
Kto obniżył ocenę? Wiersz prawdziwie piękny!
Serdecznie:)
befana_di_campi - pięknie dziękuję.
Pozdrawiam :)
nooo, naprawdę dobry wiersz. Podoba mi się bardzo.
Bardzo mi miło, Bucz.
Dziękuję.
Zamysł świetny. wykonanie co najmniej wadliwe, ale czy aby na pewno autor powiedział ostatnie słowo? ; ) Bezpośredni cytat, fragment z Dekalogu niepotrzebny, fenomen tego tworu wynika właśnie z dyskrecji...
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania