Czarci pociąg
Jadę czarcim pociągiem, koleją pod-ziemną,
Czartem zwaną w skróceniu, przez jaskinię ciemną,
A za oknem wietrzyska żale, potępieńce,
Jakby same złożone na obiady jeńce
Bogom miejsc tych podziemnych, gdy trwała budowa,
Klątw, złożyczeń ustami wiatru wyły słowa;
Iskry spod kół się sypią czarta niby w kuźni
Piekielnej. Wtem początki nowej jakiej bluźni
Gdy żelaza stukanie ozywa się wrogie:
Aż ze wzrostem prędkości strach o życie drogie
Może serce nawiedzić. Duchy oszalały
W wietrze czynne. Tak właśnie otrok jakiś mały
Coraz wyżej wykrzyka, coraz głośniej płacze,
Gdy mu woli nie zadość: tak i te krzykacze
Zdało się, niemogące dostać się do członu
Żeby ludzi zadusić, okrzykami skonu
Coraz wyżej się wznoszą, im postoju bliżej...
Wrzawa, wreszcie głos schodzi nieco ciszej, niżej,
Wizga jeszcze rozgłośnie kolejowa szyna;
Zwalniać skład rozedrgany, spocony, zaczyna.
Byle tylko doczekać do świateł stanicy:
Nie rozszarpią, wiem przecież, ci czartowie dzicy,
Boć to nigdy nie stało się: nikt tu nie zginie,
Choć to do nich należą sklepione jaskinie
Poprzez które gna pociąg – obcym tu narządem,
Nie parowy już, tylko piorunowym prądem
Napędzany, lecz ciągle wszak opłatą biegu
Są ofiary dla duchów... Na stanicy brzegu
Lżej oddycham: tu czarci pociąg wolno staje,
Zaraz słońcem olśnione górne ujrzę kraje,
I tylko myślę czy w to odwrócenie nieba
Wydrążone przez krety żelazne potrzeba
Zapuszczać się przemysłem... W przebłagane duchy
Chociaż nikt już nie wierzy, ja na rozum głuchy...
Czart już stanął. Rozległa stanica zaprasza:
Dym kadzideł ofiarnych duchom woń roznasza...
Komentarze (65)
Wokół pociągów krąży demoniczna energia, Stefan Grabiński napisał Demona ruchu (1919). Mój ulubiony to luksusowo wyposażony Oriental Express, a wiersz bardzo mi się podoba. Pozdrawiam ?
Nie znam tego, brzmi ciekawie, dokładnie coś jak w moim wierszu, który należy niewątpliwie do fantastyki. Ja napisałem o metrze, którego odgłosy są tak fascynujące. Cieszę się ?
Pozdrawiam również !!
"Demon ruchu"? Stare dzieje. (Aczkolwiek i abecadło literatury.) ;) W obecnym wcieleniu S. G. stworzył m. in. demoniczny pociąg o imieniu Blaine Mono oraz nową wersję "Ślepego toru" zatytułowaną "Willa".
Dobry tytuł, bo choćby nie wiem co, kolej zawsze będzie się kojarzyć z piekłem: skrzynia na węgiel, palenisko, kocioł, para, dym, iskry, popiół, nawet szyny są wytapiane w ogniu z żelaza i węgla, a potem kute młotami, układane obcęgami, łańcuchami. Diabelska jest ta kolej!??
Nic dziwnego, że w latach 1830-tych kościół zalecał grodzić tory kolejowe wysokim płotem, bo od widoku dymiącego demona, gnającego z zawrotną prędkością 50 km/h, kury przestaną się nieść. ???
Podróż koleją to dla mnie wciąż magiczne chwile: szum pędzącego pociągu, krajobraz za oknem, gwizd lokomotywy, światła zwrotnic i semaforów, zwłaszcza nocą — wszystko to ma wiele uroku.
????
Je też polecam twórczość Stefana Grabińskiego, który był poetą ślepego toru. ?️?
Dzięki. Tak, lokomotywa parowa to dopiero coś!
Stefan Grabiński, zainteresuję się Nim. I jeszcze ciekawostka: czart i kret to to samo słowo, tylko z inną wokalizacją; rdzeń pierwotny jest jeden. Zatem czart to bóg pod-ziemi, diabeł.
Pozdrawiam ?
Narratorze.
Nie mogę się zgodzić ze stwierdzeniem, że "kolej zawsze będzie się kojarzyć z piekłem". Wszystko co napisałeś po tych słowach mi osobiście kojarzy się z ludzką przebiegłością, wielobranżową twórczością, geniuszem, ciężką pracą niosącą nadzwyczajne efekty. Nigdy z piekłem, ale może to tylko mój punkt widzenia.
O tych kurach to fakt, ale moim zdaniem, to też jest wynik odwiecznie towazyszącej człowiekowi xenofobii. Dziś pociągi nie są już takie straszne. Wszyscy rozumiemy jak działają.
Wszyscy rozumieją też jak działa (w dużym skrócie) bomba atomowa, a nikt nie nazywa jej demoniczną, mimo, że wszyscy się jej boją.
Śmiem zatem twierdzić, że Demony pojawiają się tam, gdzie nie umiemy czegoś wyjaśnić. Dlatego światu potrzebni są ludzie tacy jak Wy. Potrafiący zrozumieć świat poprzez rozum ale i wyobraźnię w tych momentach, kiedy bywa niezrozumiały dla techniki.
Poncki
>>>> Potrafiący zrozumieć świat poprzez rozum...
Tylko ten rozumie świat, któren go stworzył
Tylko ten może odebrać życie, któren je zawiesił
Oto słowa mędrca: Wszystko marność nad marnościami i nie daje żadnego pożytku pod słońcem. 0️⃣?
Narrator
Sęk w tym, że jako ludzie, którzy piszą, mamy możliwość tworzenia światów w wyobraźniach.
Światy te, nie musza się wcale opierać o zasady panujące w rzeczywistości, ale mogą.
Jestem zdania, że dzięki tej umiejętności właśnie, jesteśmy w stanie rozumieć prawdziwy świat - lepiej.
Poncki
Człowiek im więcej rozumie, tym ma większe wątpliwości, tym więcej pytań zadaje, na które nie potrafi odpowiedzieć. Poszukiwanie prawdy to beznadziejna eskapada, bo im więcej światła, tym większe wokoło ciemności.
Nie do człowieka należy rozwiązanie problemów świata, bo jest głupi i ma złe intencje. ?
Narrator
"Nie do człowieka należy rozwiązanie problemów świata, bo jest głupi i ma złe intencje."
Podpisuję się lewą nogą, ale nie o tym mówię. Też nie staram się zrozumieć świata w 100% tylko to co jestem w stanie objąć w zasadzie. Zostawiam natomiast zawsze margines, że jak ja czegoś nie rozumiem, to nie znaczy, że się tego nie da objąć. Cytując klasyka: "jak się czegoś nie da zrobić, to trzeba przyprowadzić kogoś kto o tym nie wie, i on to zrobi" ?
Przypomina mi się kiepski horror "Pociąg z mięsem"
Słychać pociąg w tekście. Mój chyba drugi ulubiony, po samolotach środek transportu publicznego.
(razem z tramwajami ?)
Nie widziałem tego dzieła ?
Ale brzmi zachęcająco. W czasie pisania oświeciło mnie, żeby zrobić cały cykl wierszy o współczesności, ale w alternatywnym, politeistycznym świecie... Zresztą tylko tak będę mógł właściwie wyrazić, co czuję.
Pozdrawiam ?
Młodziak, nawet Pociągu z mięsem nie oglądał, co on wie o filmach, co za tym, co o poezji?
yanko wojownik 997
Dużo znam ludzi, którzy nie oglądali filmu "Pociąg z mięsem". W sumie się nie dziwie bo ten film pozbierał bardzo kiepskie recenzje (włączając w to moją ?).
A o wierszach na pewno wie więcej niż ja. W zasadzie to mnie się podobają. A porównywanie do Mickiewicza nie wiem, czy rozumieć jako przytyk czy komplement ? Chyba jako komplement.
Poncki, Ale laska fajna grała. A o wierszach wie, że rymowane są the best.
Poncki, Trzynastozgłoskowcem pojechał - powielacz.
Poncki, Do inwokacji porównaj.
Poncki, Ja tu już dawno temu pisałem (na już zbanowanych kontach), jak zrobić wiersz a la klasyczny - wziąć gotowca wieszcza i swoje podłożyć tematy.
yanko wojownik 997
Hmmm. Nie bardzo rozumiem, skąd jest taka niechęć względem "takiego" pisania.
Też mam dwa trzynastozgłoskowce w repertuarze. "Pogrzeb" i "Bezczelni".
Jakoś nie widzę w tym problemu.
W zasadzie od zawsze uważałem, że jakakolwiek forma literatury ma przede wszystkim za zadanie przekazać myśl autora. Formę uważałem za drugoplanowy bonus.
I też ciekawią mnie głosy tutaj na opowi, że to jest złe. W dalszym ciągu, nikomu nie udało się jednak wytłumaczyć czemu. Gdzieś ktoś napomknął, że mamy nowe a tamto jest stare, a stare jest be, ale dla mnie to argument zupełnie nieprzekonywujący.
Przecież nie powielamy treści tylko formę, która była i jest znakomita.
To tak jak byśmy mieli przestać budować ładne domy, bo kiedyś się budowało ładne, a teraz tylko funkcjonalne.
Inna sprawa, że tak właśnie dzisiaj jest w budownictwie, lecz z zupełnie innej przyczyny, a mianowicie - ekonomia.
W literaturze nie trzeba się przejmować ekonomią, można rzucać na papier ile wlezie.
Poncki, zawsze możesz zapisać się do jego klubu (wzajemnej adoracji). Zapodawałeś bez manifestów, bez chrzanienia, że forma najlepsza i masz przez stosowanie najwyższą rację i czekasz na laur, a on tak do tego podszedł.
yanko wojownik 997
"Ja tu już dawno temu pisałem (na już zbanowanych kontach), jak zrobić wiersz a la klasyczny - wziąć gotowca wieszcza i swoje podłożyć tematy."
Myśląc w ten sposób można powiedzieć, że żeby napisać nowoczesny wiersz wystarczy wziąć coś od Szpilki i podłożyć swoje tematy (bez urazy Szpileczka).
Poncki, Można, a jakże, tak najłatwiej.
yanko wojownik 997
No, ale w czym Wam to tak bardzo przeszkadza? Gdzie leży ten problem bo nie rozumiem? Niech manifestuje. Niech krzyczy to co ma ochotę wykrzyczeć. Nie musicie się z nim przecież zgadzać. On przecież w manifeście nie pisze: "Macie dzisiaj pisać tak jak ja pod groźbą śmierci" tylko "jeżeli się ze mną zgadzacie". Subtelna różnica. Nie ma się o co dąsać.
I na podróbach wielu leci, bo nie tylko klasyki to dotyczy, ale ogólnie naśladownictwo jest w cenie, na facebooku w grupach poetyckich aż razi jak się powielają. Tylko on oparł się na klasykach i pod nich podpina swoje fantazje.
yanko wojownik 997
Używa formy klasycznej do przekazywania swojej myśli.
Nie ma patentu na formę.
Nie ma patentu na skośne dachy, ale możesz sobie wyłożyć albo strzechą albo dachówkami albo blachą.
Poncki, Dziś nie pisze a jutro zacznie - znać nature dyktatora trendu - aspiranta w temacie, poległ na starcie i o to chodzi, wyniesie jakąś naukę, chyba że beton, top niekoniecznie. każdy musi tu przejść chrzest bojowy, szczególnie cwaniaki. Ósma zasada Fight Club.
Poncki, Możesz, warstwami.
yanko wojownik 997
"Możesz, warstwami." ?
Poncki, :)
yanko wojownik 997
Myślę, że powinniśmy zostawić sobie na wzajem trochę artystycznego luzu i nie zmuszać się na wzajem do tworzenia czegoś czego nie chcemy.
Jeżeli uważasz, że Pobóg będzie kogoś do czegoś zmuszał w przyszłości. To powiem szczerze ciekaw jestem kiedy to nastąpi. Puki co trendu takiego nie widzę.
Będę później.
Poncki : Najśmieszniejsze jest to, że gdyby nie ci wielcy krytykacze z opowi, ten manifest w ogóle by nie powstał. Winien im jestem dozgonną wdzięczność i proszę o jeszcze ?
Poncki, Toż swoboda jest tu, jako mało gdzie w miejscach podobnych, rodzi to niestety patologie, także na trzeźwo.
Pobóg Welebor, Limit się wyczerpał, dalej to już onanizm we własnym zakresie.
yanko wojownik 997
Jak żyje nie udzielałem się nigdy w Internecie, zacząłem całkiem niedawno. Jest dla mnie całkowicie niezrozumiałym czemu ludzie próbują przeforsować swoje zdanie poniżając autora odmiennego zdania.
To przecież jest socjotechnika, to widać poza tym nie jest to zbyt kulturalne.
Jest na to chyba przysłowie:
"Argument siły kontra siła argumentów.".
Czyli jeśli czujesz, że nie masz racji zawsze możesz zaatakować.
Z mojej strony mogę Ci powiedzieć, że obraz jaki ja widzę wygląda tak , że Tobie się nie podoba takie pisanie a Pobóg lubi tak pisać.
Wszystkie pozostałe argumenty w tej sprawie wygląda na to, że są różnokolorową ramką obwieszoną kutasikami.
Pobóg Welebor
I dobrze.
Jeżeli czujesz zagrożenie unosisz pięści.
Jeśli widzisz nóż to uciekasz.
Ot cała filozofia ulicy.
yanko wojownik 997 Kolejny człowiek, który próbuje pouczać kogoś, w jakim stylu ma pisać. A niech ludzie piszą co chcą i jak chcą, zresztą poezja jest też w dużej części całkowicie indywidualna. Ja zawsze odbierałem poezję jako "tekst chwili", zaś prozę - i tym się, uważam, różnią od siebie - coś o wiele bardziej dopracowanego, nad czym trzeba dłużej myśleć. A mówienie, że jest to tylko i wyłącznie ściąganie od innych, jest twierdzę głupotą. W takim myśleniu to każdy od każdego coś bierze, coś kopiuje i nikt nie jest twórczy.
Poncki , Ósma zasada Fight Club. Lubi, niech nie dopisuje ideologii, nie dorabia.
Jacek273, Toś Ty artystów prawdziwych nie poznał. Na szczęście kluby wzajemnej adoracji, nie strawią niebezpieczeństwa. Ritha odeszła, na swoim (Nuncjuszowym) portalu ma jedną słuszną linię, kto jej nie słodzi, odpada, taka zasada.
Poncki, Wyjmujesz swój nóż
Nuż a nóż - nie no Ritha mnie czegoś tam nauczyła, tu jeszcze, przecinków i w ogóle i Canu As.
Jacek273. Tj. ósma zasada Fight Club, swoją drogą.
Do Ponckiego było o ósmej zasadzie, Wy nie kumacie.
yanko wojownik 997
"Poncki, Wyjmujesz swój nóż"
Chodzę z nożem na co dzień. Zaufaj mi najpierw uciekasz. Wyciągnięcie noża jest ostatecznością.
Weż coś Mickiewicza, podłóż swoje słowa, rymowanka gotowa.
Świetne, a mam 2 skojarzenia, jedno z Lokomotywą, drugie z jazdą alpejskimi tunelami w Szwajcarii, gdzie pracowałem, w tym stosunkowo niedawno otwartym między Fruttigen i Visp. Ciemno i ciemno i nagle oczekiwana jasność, jak opisałeś. Pozdrawiam..
Dziękuję
Pozdrawiam również ?
Uwielbiam taki wiersze, które w poetycki sposób opisują zwyczajne rzeczy.
Ode mnie zdecydowanie 5
A gdzie Agatka?
Cała rodzina się tu zbiegnie i zachwyci ?
Bardzo się cieszę, dziękuję ?
Pozdrawiam !
Szpilka, Nu, te rodziny to psują poetów, mówiąc: "ale ładne, ale dobre, ale jesteś utalentowany".
yanko wojownik 997
Nom, komuś strasznie na chwalbach zależy ?
Podróż piekielna, przeżyłam taką jedną, gdy koła pociągu ekspresowego do Poznania ziały prawdziwym okniem, a ja stałam i patrzyłam zamiast uciec do dalekiego wagonu...
Pozdrowienia!
Tak, ogień, niebespieczeństwo hypnotyzuje...
Pozdrawiam również ?
Pobóg Welebor, Hypnotyzuje jak cztery ch*je, zboczeńców.
Pobóg Welebor, Obejrzyj Fight Club, ino nieocenzurowany.
P.W↔Bogate słownictwo, działa na wyobraźnię. Jestem na tak. Tylko jedno trochę spłyca wiersz, ale to jeno subiektywka ma, jak wiesz↔Pozdrawiam☺️:)
Wiem, rymy ?
Tylko że NIKT takich nie stosuje. Ja rymuję tak dokładnie, że nawet "i" z "y" nie zarymuję w moim nowym stylu ?
Pozdrawiam, dzięki ?
Budowa kolei to śmiercionośna praca więźniów, a tory często bywają miejscem samobójców stąd demoniczna ich energia. Ty to wszystko ukazałeś w swoim wierszu. Super ?
Dziękuję ?
Cieszę się, że moja innowacja została dobrze przyjęta.
Pozdrawiam ?
Nie może być, łon tak zrobił. Się zanosi,iż to nowy autoryet tutaj, ale ja rzequłem, że poległ - niechybnie leży, lisy go żrą.
Niejaki Olgierd Jaksztas opublikował ten wiersz na PPL https://poezja.org/utwor/208915-czarci-poci%C4%85g/
Mam nadzieję, że dostał pozwolenie.
To ja, dzięki za czujność ?
Wróciłem na mój macierzysty, ale tam jedt tak sobie teraz. Nie ma jak opowi.
Pobóg Welebor
Opowi może zbankrutować w każdej chwili, dlatego rozsądnie publikować w dwóch miejscach naraz. "Don't put all your eggs in one basket" — głosi stare przysłowie.
Narrator : zapamiętam, dzięki ?
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania