Czarna Królowa

Przeraża mnie ta cholerna szara rzeczywistość,

W mym sercu jest głęboka rana a w duszy nicość

Bo nic mi już w życiu nie sprawia radości,

od dawna już tonę w morzu obojętności.

A życie pogmatwane, tak szybko ucieka

Jak kręty górski potok, jak rwąca rzeka...

Czuję, że w niej tonę, spadam w rzeki muł,

Pewnie już niedługo nic nie będę czuł.

Bo człowiek w depresji, przy braku miłości,

Nawet nie potrafi ukryć swojej złości.

Na ten bardzo chory i zepsuty świat,

Który miał być piękny a ma wiele wad.

Czuję się w nim obco, jak człowiek bezdomny,

Moje serce krwawi a ból jest ogromny.

Jestem jak skazaniec a może jakiś odmieniec,

Niedługo na mym grobie pozostanie tylko wieniec.

Przyjdzie piękna pani bo o niej teraz mowa,

Mówią na nią śmierć czyli Czarna Królowa,

Zaprosi mnie do siebie, pod swe szaty schowa,

Nie pomoże mi nawet Boska pomoc duchowa

Pojawi się w nocy, w ten Nowy Rok,

Na pewno to będzie mój ostatni krok.

Bo Czarna Królowa się na mnie uparła,

Wszystko się kończy, nadzieja umarła.

Więc to jest koniec tej mrocznej opowieści,

Weźcie sobie do serca te wszystkie treści

Nadzieja umarła, już nigdy się nie narodzi,

Pozostanie tylko krajobraz jak po wielkiej powodzi...

Średnia ocena: 3.0  Głosów: 2

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (4)

  • Pulinaaa wczoraj o 6:41
    Ej przestan.
    Przyjdzie Krolowa Śniegu;)
  • Sokrates wczoraj o 9:33
    Wiersz przemawia autentyzmem. Klimat rezygnacji z życia, brak wiary w lepsze jutro dobrze oddane. Ale głowa do góry. Jak mówi powiedzenie: "każda zmora znajdzie swego adoratora", więc spokojnie, trzeba czekać i rozglądać się aby znaleźć drugą "połówkę" a potem wytrwale się dopasowywać aż ...
  • Sokrates wczoraj o 9:34
    Miało być 4
  • Janiak Katarzyna godzinę temu
    Ten wiersz jest bardzo mocny i przejmujący. Czuć w nim ogromny ból, samotność, zmęczenie życiem, które przestało mieć smak - napisane w sposób szczery, bez uciekania w pustą dekorację. To tekst będący wołaniem z bardzo ciemnego punktu, w którym już nie ma miejsca na udawanie. Robi wrażenie i zostaje w człowieku na długo. To utwór, który nie daje łatwych emocji i właśnie dlatego jest tak mocny i zostawia ślad. Czytając go, miałam poczucie, że ktoś bardzo trafnie opisał uczucie duszenia się w rzeczywistości. Fragment "Pojawi się w nocy , w ten Nowy Rok, Na pewno to będzie mój ostatni krok." może brzmieć jak sygnał alarmowy- ma w sobie wagę i ostateczność. Nie ma pewności czy jest metaforą, czy realną myślą. To nie jest tylko estetyka śmierci. To rozpacz, która zatrzymuje. Czarna Królowa to bardzo silny obraz- surowy, domknięty, jak nazwanie samej granicy. Nadaje temu tekstowi ogromną moc i sprawia, że nie da się go czytać obojętnie. Żeby jako czytelnik naprawdę poczuć ten wiersz trzeba mieć za sobą podobne doświadczenie- takie, w którym puste pocieszenia i gotowe formuły przestają mieć znaczenie. Dziękuję za odwagę i szczerość w pokazaniu czegoś tak trudnego i za decyzję, by to opublikować.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania