Czarne
Papier przyjmie wszystko więc
składam nań czarnych myśli kłębowisko
Licząc że oczyści mi to głowę
Choć nie na wszystko to działa
Bo obawa o stan zdrowia stała
Ryzyko "zawodowe" się kłania
Nie chcę się użalać
Bo dwie ręce i nogi to
Solidna podstawa
Ale czarnowidztwo i pesymizm
Na ramieniu to zmora
Którą nie łatwo przepędzić
Ale pomóc może pogoda
Jest taka godzina czy w dzień czy w nocy kiedy
Człowiek jest bardzo słaby i on boi się właśnie
Tej godziny
To słowa z książki Dżuma
Którą nasi każdy z nas
I tu trzeba się mieć na baczności
Gdyż żyjemy dopóki ostatnia znana osoba o nas pamięta
Więc postawa nie może być obojętna
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania