Czarne i Białe

Rozkochałem w sobie diabła

Siedzi na oparciu fotela...imbecyl

Zarysował mą dusze rogami

Znów będę płacił grzechami

Czerwone oczy szperają w mózgu

Złe uczynki ułożył według alfabetu

 

A wszystko to anioł widział

I choć widział nie patrzył...kanalia

Pstryka palcami wzburzony czernią

Bo niby dobry a też by coś chciał

Daremnie zazdrosny pomieszał sny

Bezsenność będzie pokutą wieczną

A teraz stanęli twarzą w twarz

On czarny na przeciw białego

Rozgrywa sie bój o ludzką pierś

Wydany wyrok zadziałał sumiennie

Stracony oddech, dusza się ewakuuje

...odchodzę nie rozstrzygnięty

Średnia ocena: 3.0  Głosów: 1

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania