czarne latte

twoje spojrzenie

parzy mnie szybciej niż kawa,

ale piję je łapczywie.

 

na podniebieniu zostawiasz posmak

goryczy i cukru,

ten sam, co w espresso,

które rozpuszcza sen w ciele

zanim zdążę się obudzić.

 

twoje dłonie są kofeiną,

ale wstrzykniętą igłą z obsydianu —

zmuszają serce do tańca,

który nigdy nie zna pauzy.

 

śmiejesz się,

a ja mam wrażenie,

że moje żyły

to filiżanki z porcelany,

które ktoś przelewa

aż po brzegi.

 

nie pytaj,

czy to zauroczenie, czy nałóg:

pocałunki są jak ziarenka kawy

zamknięte w piasku klepsydry,

których nie da się odzyskać.

 

a ja piję cię dalej,

nawet jeśli wiem,

że każda kropla

zostawia we mnie cień,

który nigdy nie zasypia.

Średnia ocena: 4.4  Głosów: 5

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (2)

  • Jimmy 2 miesiące temu
    Ładny 😎 4/5 jak dla mnie
  • Sokrates 2 miesiące temu
    świetnie i oryginalnie ujęte zauroczenie (miłość?)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania