Czarny Balonik
wypuściłam z dłoni smolisty balonik
wzleciał wysoko, zniknął na tle nieboskłonu
zatopił się w świetle księżyca głębinach
nie zobaczę go więcej, noc nas podzieliła
samotnie nie oznacza być całkiem samemu
podróż jednostki staję się wędrówką wielu
jednakie uczucia, chodź inny kolor piętnem
czerń to nowa biel, sposób na prawdziwe szczęście
pragnął istnieć jak gwiazda, lecz marzył za późno
po wielokroć powtarzał, że będzie żył długo
kosmos mu nie sprzyjał, miał nieco inne plany
odciął dopływ helu i zabrał jego szansę
balonik był spełnieniem marzeń, myśli tworem
wszystkim do czego serce tęskniło pod koniec
pierwszy i ostatni co na wierność zasłużył
nie zapomnę o nim, czerń mej miłości długiem
Komentarze (6)
To wystarczy kupić sobie balonik i już człowiek nie jest samotny?
Niektórzy komentujący powinni kupić mózg :/
A niektórzy komentujący powinni komentując skupiać się na tekście, a nie na komentarzach.
Za wcześnie na publikacje na portalach literackich. Zbyt wiele tu błędów.
może niech spróbuje jeszcze raz
Jakie to są według ciebie błędy? Może mi je wskażesz.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania