Bardzo smutne, ale taka była wtedy rzeczywistość. Tłumienie zamieszek bronią. Te zbrodnie raczej nie ujrzą światła dziennego, chyba że przypadkiem, jeżeli niezniszczone albo w czyichś prywatnych archiwach. 5
Celowo zaciemniono to śledztwo już na samym początku, dając wiarę zeznaniom dziewczyny, która miała powiązania z ub, konkretnie narzeczonego pośród nich, a sama prawdopodobnie była czymś w rodzaju agentki, bo miała przy sobie pistolet. Najprawdopodobniejsza wersja jest taka, że to ona go zabiła, ale nikomu z ówczesnych prokuratorów i komunistycznych sędziów nie chciało się tego zgłębiać.
"Trzynastoletni uczeń szkoły podstawowej Roman Strzałkowski, poległy 28 czerwca 1856 roku w Poznaniu" – raczej 100 lat później.
" Z pewnością nie były zgodne z prawdą zarzuty formułowane przez władze, jakoby prowodyrami i organizatorami byli agenci obcych państw, bądź antykomunistyczne podziemie zbrojne. Nie udowodniono żadnych śladów takich inspiracji. Niemniej posługiwano się tą retoryką jeszcze wiele lat po stłumieniu zamieszek." – to zwykłe tłumaczenie państw mających totalitarne zapędy (na ukrycie morderstw, ale i zwykłych niepowodzeń). Powtarzalne na cały globie. W tym u nas dziś.
Takich zapomnianych ofiar na pewno było więcej, tyle że tego już się nie dowiemy.
Tak, wśród zastrzelonych był też dwunastolatek. Około dwudziestu niepełnoletnich. Głównie 15, 16 latkowie, jedna kobieta. Wiele wśród kobiet było rannych, m.im. konduktorka, od której Romek wziął sztandar.
Nie przypominam sobie, żeby u nas kogoś skrytobójczo zamordowano. Seryjny morderca grasował za Tuska.
Dzięki za komentarz i wyłapanie błędu. Tekst wstawiłem bez korekty.
Patriota napisałam "to zwykłe tłumaczenie państw mających totalitarne zapędy (na ukrycie morderstw, ale i zwykłych niepowodzeń)". Więc u nas chodzi o "zwykłe niepowodzenia". O inspiracji obcych państw słychać dość często.
Też myślę, że nie jesteśmy na etapie morderstw. Choć samobójstwo w więzieniu Cygana, mającego zeznawać przeciw wiadomo komu, budzi wątpliwości.
Polska była jest i pozostanie miejscem do testowania zmian w Europie. Tak było wtedy, /jakby było mało ponowili na Węgrzech/, tak było w 1981 roku, później w 1989. Tak jest teraz, kiedy na Polsce testuje się co można jeszcze zrobić z byłymi demoludami, czego się nie da, szuka rozwiązań, wysyła Tuska /ale to nie Lenin z siedemnastego roku. To nie Call Girl, tylko taniutka dziwka od karczemnych awantur.
Tjeri , myślę, ze tym razem /w Europie/ nie chodzi tylko o demoludy, ktoś chce wykorzystać ideę Schumanna do swoich celów, stworzenia superpaństwa, skoro nie można w pojedynkę albo we dwóch Francja i Niemcy, albo uciec do przodu od tego co nam napichcili lub są winni.
Twoje poglądy znam, nie jestem zwolennikiem PIS-u. No, nie ma w Polsce ugrupowania, któremu można uwierzyć. I przynajmniej z Tobą nie będę się spierał, kto chce lepiej, kto tylko chce.
Grain ani ja z Tobą – zawsze normalnie umieliśmy pogadać mimo różnic. PISu nie cierpię, PO też nigdy nie była moim wyborem, choć gdybym miała wybierać z tych dwóch ugrupowań, to ich za mniejsze zło uważam. Niestety na polskiej scenie politycznej nie ma nikogo godnego uwagi. W UE wciąż wierzę, choć jej skostniałość i przesadna poprawność polityczna jest kulą u nogi. Niestety (mimo, że uważam że niezbędne są działania spowalniające zmiany klimatyczne) myślę, że "Fit for 55" rozwali unię.
Patriota
Wiem. To Twoja stała odpowiedź przy braku argumentów. A i TV pewnie zapomniała wspomnieć. A żyjemy w kraju, w którym świadek mający zeznawać m.in. przeciwko posłowi PIS popełnia samobójstwo w monitorowanej celi. Oczywiście przy wsparciu popsutych akurat w tym momencie kamer. Nie twierdzę, że to przesądzone – co się tam wydarzyło, ale jest to co najmniej zastanawiające.
Kończę, nie odpowiadaj tylko po to by okazać swoją pogardę w moim kierunku. To niepotrzebne.
Tjeri Patriota, nie traktuj tak oponentki w dyskusji, to szkodzi tylko w jedną stronę. Przeciw Tobie.
Tjeri nie wyrokuje jak było z tym samobójstwem. Mogło to by samobójstwo, lub zabójstwo zlecone przez każdą ze stron w procesie.
Nie Tjeri, ja naprawdę nie wiem o czym Ty piszesz. I nie mam obowiązku, a tym bardziej przyjemności, oglądać stacji, która chyba jako jedyna na całym świecie obchodzi urodziny Hitlera, ba wynajmuje jakiś gostków, i jej dziennikarze organizują te urodziny wraz z nimi. Ani takiej, której reporterzy podrzucają do śmietników hotelu puste puszki po piwie, a następnie je filmują z przesłaniem jak to pijana policja ochrania Dni Młodzieży. Może o tym nie wiesz, bo w tefałenie nie mówili. No trudno, żeby mówili.
Po prostu nie słyszałem o żadnym Cyganie i tyle, to nie żadna pogarda.
P.S.
Tego drugiego reportażu z Dni Młodzieży nie zdążyli puścić, bo zostali nakryci, jak podrzucali te puszki, w Krakowie w hotelu gdzie byli zakwaterowani funkcjonariusze, i próbowali później je filmować i robić niezdrową sensację dla ubogich.
Komentarze (21)
Bardzo smutne, ale taka była wtedy rzeczywistość. Tłumienie zamieszek bronią. Te zbrodnie raczej nie ujrzą światła dziennego, chyba że przypadkiem, jeżeli niezniszczone albo w czyichś prywatnych archiwach. 5
Celowo zaciemniono to śledztwo już na samym początku, dając wiarę zeznaniom dziewczyny, która miała powiązania z ub, konkretnie narzeczonego pośród nich, a sama prawdopodobnie była czymś w rodzaju agentki, bo miała przy sobie pistolet. Najprawdopodobniejsza wersja jest taka, że to ona go zabiła, ale nikomu z ówczesnych prokuratorów i komunistycznych sędziów nie chciało się tego zgłębiać.
Możliwe, wtedy niejedna osoba chciała się przysłużyć władzy. Zdrajców zawsze mieliśmy pod dostatkiem i to się nie zmieniło.
Masz rację, do dziś takich knurów z rodzinnymi powiązaniami z przeszłości, też u nas dostatek.
"Trzynastoletni uczeń szkoły podstawowej Roman Strzałkowski, poległy 28 czerwca 1856 roku w Poznaniu" – raczej 100 lat później.
" Z pewnością nie były zgodne z prawdą zarzuty formułowane przez władze, jakoby prowodyrami i organizatorami byli agenci obcych państw, bądź antykomunistyczne podziemie zbrojne. Nie udowodniono żadnych śladów takich inspiracji. Niemniej posługiwano się tą retoryką jeszcze wiele lat po stłumieniu zamieszek." – to zwykłe tłumaczenie państw mających totalitarne zapędy (na ukrycie morderstw, ale i zwykłych niepowodzeń). Powtarzalne na cały globie. W tym u nas dziś.
Takich zapomnianych ofiar na pewno było więcej, tyle że tego już się nie dowiemy.
Tak, wśród zastrzelonych był też dwunastolatek. Około dwudziestu niepełnoletnich. Głównie 15, 16 latkowie, jedna kobieta. Wiele wśród kobiet było rannych, m.im. konduktorka, od której Romek wziął sztandar.
Nie przypominam sobie, żeby u nas kogoś skrytobójczo zamordowano. Seryjny morderca grasował za Tuska.
Dzięki za komentarz i wyłapanie błędu. Tekst wstawiłem bez korekty.
Patriota napisałam "to zwykłe tłumaczenie państw mających totalitarne zapędy (na ukrycie morderstw, ale i zwykłych niepowodzeń)". Więc u nas chodzi o "zwykłe niepowodzenia". O inspiracji obcych państw słychać dość często.
Też myślę, że nie jesteśmy na etapie morderstw. Choć samobójstwo w więzieniu Cygana, mającego zeznawać przeciw wiadomo komu, budzi wątpliwości.
Tjeri no u nas to obecnie prawda z tą zagranicą.
Patriota sam widzisz...
Oby z Cyganem też prawda nie była.
Polska była jest i pozostanie miejscem do testowania zmian w Europie. Tak było wtedy, /jakby było mało ponowili na Węgrzech/, tak było w 1981 roku, później w 1989. Tak jest teraz, kiedy na Polsce testuje się co można jeszcze zrobić z byłymi demoludami, czego się nie da, szuka rozwiązań, wysyła Tuska /ale to nie Lenin z siedemnastego roku. To nie Call Girl, tylko taniutka dziwka od karczemnych awantur.
Grain choć mam inne poglądy na politykę, to racja – siłą rzeczy jesteśmy cały czas w fazie eksperymentu.
*inne od Ciebie
Tjeri , myślę, ze tym razem /w Europie/ nie chodzi tylko o demoludy, ktoś chce wykorzystać ideę Schumanna do swoich celów, stworzenia superpaństwa, skoro nie można w pojedynkę albo we dwóch Francja i Niemcy, albo uciec do przodu od tego co nam napichcili lub są winni.
Twoje poglądy znam, nie jestem zwolennikiem PIS-u. No, nie ma w Polsce ugrupowania, któremu można uwierzyć. I przynajmniej z Tobą nie będę się spierał, kto chce lepiej, kto tylko chce.
Grain ani ja z Tobą – zawsze normalnie umieliśmy pogadać mimo różnic. PISu nie cierpię, PO też nigdy nie była moim wyborem, choć gdybym miała wybierać z tych dwóch ugrupowań, to ich za mniejsze zło uważam. Niestety na polskiej scenie politycznej nie ma nikogo godnego uwagi. W UE wciąż wierzę, choć jej skostniałość i przesadna poprawność polityczna jest kulą u nogi. Niestety (mimo, że uważam że niezbędne są działania spowalniające zmiany klimatyczne) myślę, że "Fit for 55" rozwali unię.
Tjeri nie znam sprawy i raczej mnie nie interesuje jakaś kolejna sprawa tkana przez czosnkowe media haggada.
Patriota
Wiem. To Twoja stała odpowiedź przy braku argumentów. A i TV pewnie zapomniała wspomnieć. A żyjemy w kraju, w którym świadek mający zeznawać m.in. przeciwko posłowi PIS popełnia samobójstwo w monitorowanej celi. Oczywiście przy wsparciu popsutych akurat w tym momencie kamer. Nie twierdzę, że to przesądzone – co się tam wydarzyło, ale jest to co najmniej zastanawiające.
Kończę, nie odpowiadaj tylko po to by okazać swoją pogardę w moim kierunku. To niepotrzebne.
Tjeri Patriota, nie traktuj tak oponentki w dyskusji, to szkodzi tylko w jedną stronę. Przeciw Tobie.
Tjeri nie wyrokuje jak było z tym samobójstwem. Mogło to by samobójstwo, lub zabójstwo zlecone przez każdą ze stron w procesie.
Ano dokładnie. Tam było sporo osób, które mogły się bać tych zeznań. I nie czuję by sprawa była należycie wyjaśniona.
Nie Tjeri, ja naprawdę nie wiem o czym Ty piszesz. I nie mam obowiązku, a tym bardziej przyjemności, oglądać stacji, która chyba jako jedyna na całym świecie obchodzi urodziny Hitlera, ba wynajmuje jakiś gostków, i jej dziennikarze organizują te urodziny wraz z nimi. Ani takiej, której reporterzy podrzucają do śmietników hotelu puste puszki po piwie, a następnie je filmują z przesłaniem jak to pijana policja ochrania Dni Młodzieży. Może o tym nie wiesz, bo w tefałenie nie mówili. No trudno, żeby mówili.
Po prostu nie słyszałem o żadnym Cyganie i tyle, to nie żadna pogarda.
P.S.
Tego drugiego reportażu z Dni Młodzieży nie zdążyli puścić, bo zostali nakryci, jak podrzucali te puszki, w Krakowie w hotelu gdzie byli zakwaterowani funkcjonariusze, i próbowali później je filmować i robić niezdrową sensację dla ubogich.
Coś ją rozwali. Za duży rozmach.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania