Czarny księżyc
Zawisł na ziemią,
ten czarny księżyc.
Rzeczy się dzieją,
że aż chce się wyć.
I jak mogą wyją,
wilkami nazwane,
są czarnoryją,
kozioł ich panem.
Potworne moce już ofiarowane,
w pakcie sprzedali,
swą duszę przez ranę.
I się doigrali.
Bo skarb to bezcenny,
ocean duszy.
A kielich bezdenny,
diabeł osuszy.
Komentarze (7)
Wyszło coś w miarę prostego, więc oddaję ;) Może monotematyczny jestem, ale nie kontroluję tego, co mi na myśl przyjdzie podczas pisania. Hej
Nie wiem czy proste, ale coś mądrego i fajnie ujętego w piękne słowa. Umiesz zaskoczyć. 5:)
Dzięki. Staram się jak mogę. Oczywiście czarnoryja jest neologizmem. Oznacza po prostu czarny rój, lub czarny ryj, w zależności od opisu wielkości ich chmary lub ich wyglądu wewnętrznego. czarni, spaczeni.
Przez twoje wiersze widać, że jesteś bardzo inteligentym i refleksyjnym człowiekiem. Ten wiersz jest jak dla mnie jednym z najlepszych. Niezwykły w swej prostocie :) 5
Dzięki :D Sporo tutaj różnych krzyżowych odniesień. Jak trochę nad pierwszą zwrotką pomyśleć, kilka fajnych powiązań jest. Czym są wilki naturalne i do czego wyją. Czym jest czarny księżyc, do czego wyją wilki czarnoryje?
No coś w tym jest :)
Pomysłowy i oryginalny wiersz, te pojęcia czynią go atrakcyjnyn :) zazdroszczę tych wszystkich pomysłów na te wiersze i tego, że ciekawie to ujmujesz w słowa :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania