czarownice z Eastwick
Margaret dostrzega przez piwniczne okno
swoje nogi będące częścią postaci
idącej z psem na spacer
szkicująca swój autoportret z łzą
Lucy daje wychodne
drążącej ją opitej kropli
w sąsiednim pokoju śpi albo nie śpi
zamężna Crisstel
zbyt dobra za biedna na donaszanie samotności
Komentarze (5)
Pasowałbyś do tego filmu, jako taki demonek, z jednym okiem malutkim, drugim wielkim, wybałuszonym i nosem w kształcie penisa, trochę poddenerwowany by nabrzmiewał, a czasem nawet sztywniał, wszelkie kobiety o bardzo dziwnych fantazjach szalały by za tobą.
w psychiatryku byłeś ZDROWO pierdolnięty
Haha mały pedałku, a jak tam Różewicz?
Lubię czarownice. Jak by nie osadzał mogą więcej niż innym się wydaje. Fajne
Osądzał
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania