Czas

Tyk-tyk...Tyk-tyk... Tyk-tyk... Słyszysz to? Odczuwasz ten rytm? Tyk-tyk-tyk...

To czas... Wymysł człowieka... Czas. Coś czego nie pojmujemy, a zarazem rozumiemy lepiej niz wszyscy inni, nie wiemy jak z niego korzystać, a w każdym momencie możemy dać podstawową lekcję fizyki każdemu, kto tego pragnie.

Pojmujemy co się za tym kryje? Każdy naukowiec, badacz, odkrywca lub inny członek partii inteligencji tworzył CZAS, swój czas, w którym mógł okazać wielkość swojego umysłu, mógł oświecić ludzkość, przedstawiająć kolejne odkrycie naszego nieznanego świata. Każdego dnia patrzył na zegar i myślał, co jeszce może się zdarzyc w tym oto właśnie momencie, jaka myśl przeniknie przez jego czujny mózg, który był gotów analizowac i interpretować jaką kolwiek informację w każdą porę dnia czy to nocy.

„Dzień-noc, Noc-dzień”- to brat i siostra czasu, którzy naprzekór jeden drugiemu próbują udowodnić sobie kto jest najważniejszy i kto ma wiekszą przewagę. Są jak dwa światy w nieskończonej rywalizacji. Dlaczego nieskończonej? Już wiecie- czas. To znowu on, on wkracza w ich rywalizacje i powiada każdemu z nich- koniec. I jakbyśmy czasami nie chcieli, jakbyśmy nie zaklinali strzałki zegara, mija dwanaście godzin- nastaje noc, mija kolejne dwanaście godzin- nastaje dzień. Żaden z nich nie może wyjść na prostą , która by zadecydowała o przewadze.

Jesteśmy poddanymi czasu, jego niewolnikami. Wracając do naukowców, wiemy, że wielu z nich już zakończyło swoją ziemską wędrówkę, ich osiągnięcia są wychwalane po dzień dzisiejszy, teoria każdego z nich ułatwia nam życie na codzień, rozumiemy, że dzięki nim możemy teraz dużo więcej, robimy postęp, a nie wracamy do tyłu, idziemy zawsze przodzem, zgódźcie się, nawet jeżeli musicie wrócić do domu po zapomnianą rzecz ,obracacie się i idziecie przodem, znaczy, że kierujecie się naprzód pomimo trudności, dążycie do swojego celu, nie zważając na wszelakie przeszkody na waszej drodze, robicie krok, drugi, trzeci, czwarty... i co dalej? Tyk-tyk, Tyk-tyk, Tyk-tyk... Minęła godzina, tydzień, miesiąc, rok, lata, życie... Znowu koniec, pomim waszych osiągnięć, powodzeń, wędrówka każdego z nas dobiega końca. Wchodzimy w przesztrzeń czasu, stajemy się jego skalarną wielkością, w której nie zrobimy już kroku w przód, ani nawet w tył. A człowiek mówi, że umie korzystać z czasu. Gdyby tak było, to na własne życzenie moglibyśmy powrócić z tej przestrzeni ze słowami:” Jeszcze nie skończyłem, mam tu więcej spraw do załatwienia”. Jednak nie możemy. Tyk-tyk-tyk-tyyyyk- koniec. Bez wątpienia każdy z naukowców chciałby nam przekazać dużo więcej osobiście, odczuwamy to. W ich głowie tailo się jeszcze tysiące myśli, które dla naszego dobra albo nawet i zła, mogły postawić kolejny punkt na linii. Linii czego? Jak już wiecie- czasu.

Pojęcie czasu jest tak jakby nieubłagalną osobą, która zawsze stawia na swoim i mówi konkretnie „tak” lub „nie”. W niektórych momentach czas staje się dla nas niezwyciężonym wrogiem, który pozwala nam coś rozpocząć, ale nie zrobić do końca, albo w przeciwnym wypadku coś skończyć i już nie rozpocząć proces doskonalenia ani wcisnąć „start” ponownie. Zadajemy sobie wtedy pytanie:” Dlaczego właśnie stało się tak, a nie inaczej? Czemu akurat zastało to mnie, a nie kogoś innego?” Myślisz, że to kara? Jesteś w błędzie, jest to właśnie przycisk „restart”, który nie tylko pozwoli ci poznać błędy przeszłości, ale i udoskonalić swoją osobowość na przyszłość. Jakbyśmy nie rozmyslali nad wszystkim zagadnieniami tego tematu, możemy stwierdzić jedno. Pan Czas jest tezą, hipotezą, przebiegiem wydarzeń, punktem kulminacyjnym oraz konkluzją. Oddziałowuję w każdym aspekcie naszej podróży. Podróży do ostatniego- t-y-y-y-ku.

Średnia ocena: 0.0  Głosów: 0

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (1)

  • sprzedam nogę 08.10.2017
    czas nie istnieje.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania