Czas bez ciebie
Zajęte miejsce w kinie.
Dziś wieczorem grali
,,Miasto Aniołów’’
Pierwsza w nocy
Menady przejmują
ciało sąsiadki pod piątką.
W Internecie
ze skrzynki wypluwa się
szereg różowych gwiazd.
Szósta rano
Jedna mucha
płynie
z białym prądem.
Czas bez ciebie
jest czasem weryzmu.
Komentarze (2)
No dobra jestem znowu. Jeśli byś chciała abym kupił kiedys Twój tomik wierszy to nie dawaj takich utworów na pierwszych stronach. Nie będę owijał w bawełnę, musiałem googlowac, a tego nie lubię. Poczułem się jak skończony głąb, którym z resztą jestem... ale do brzegu.
Pozamieniałem sobie na „normalne” to co było „nienormalne”, w sensie nie rozumiane przeze mnie, i wiersz nabrał jasności zmieszanej z lekkością jako całość.
Zauważyłem, że ostatnie Twoje wiersze są bardziej dojrzałe i chyba technicznie znacznie lepsze od tych, które wrzucalas na początku, ale (po „ale” zawsze najważniejsze), w tych nowych pięknych, powiem to, wierszach, brakuje mi tamtej Ciebie, tej dziewczyny, która boso chodziła po łące, jeśli wiesz co mam na myśli.
Takie moje zdanie jest, prostego chłopa.
Pozdrawiam :)
Dziękuję za kolejny komentarz i dodanie do niego krytycznych ścisłości :) Staram się nie podążać za jakimiś programowymi trendami lecz obserwując od pewnego czasu to co dzieje się w poezji współczesnej to zdecydowanie lepiej popadać w obskuryzm niż narazić się w światku na śmieszność, uzewnętrzniając się po brzegi. Dojrzałe? Chyba powstawanie danego wiersza zależy jednak w dużej mierze od tego jaki humor mi wciąż dopisuje :) Pozdrawiam :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania