Czas przebudzenia
Konrad usiadł ciężko na skraju łóżka i spojrzał przez okno. Szare chmury wisiały nisko nad miastem, a krople deszczu powoli spływały po szybie. W pokoju panowała cisza, którą przerywało tylko tykanie starego zegara.
- Nie spałeś całą noc, prawda? - zapytała cicho jego siostra Iga, wchodząc do pokoju z kubkiem herbaty.
- Nie mogłem - odpowiedział Konrad. - Ciągle myślałem o tym śnie.
Iga podała mu kubek i usiadła obok.
- Znowu ten sam?
Konrad skinął głową.
- Stałem w lesie. Było ciemno, ale słyszałem czyjś głos. Wołał mnie coraz głośniej. A potem nagle wszystko zniknęło i nastąpiło przebudzenie... takie dziwne uczucie, jakbym wrócił z bardzo dalekiego miejsca.
- Może to tylko stres - powiedziała Iga. - Ostatnio za dużo pracujesz.
Konrad westchnął.
- Może. Ale ten głos wydawał się prawdziwy.
Przez chwilę milczeli. Za oknem przejechał tramwaj, rozświetlając pokój krótkim błyskiem światła.
- Pamiętasz dziadka? - odezwała się nagle Iga. - Zawsze mówił, że sny czasem próbują nam coś powiedzieć.
Konrad uśmiechnął się lekko.
- Tak. I zawsze dodawał, żeby się ich nie bać.
Nagle rozległo się pukanie do drzwi. Oboje spojrzeli na siebie zaskoczeni.
- Spodziewasz się kogoś? - zapytała Iga.
- Nie.
Konrad wstał i podszedł do drzwi. Kiedy je otworzył, zobaczył starszego mężczyznę w długim płaszczu. Nieznajomy trzymał w ręku małe drewniane pudełko.
- Czy pan Konrad Nowicki? - zapytał spokojnym głosem.
- Tak... to ja.
Mężczyzna podał mu pudełko.
- Pański dziadek prosił, aby przekazać to dokładnie dziesięć lat po jego śmierci.
Konrad poczuł dreszcz.
- Ale... kim pan jest?
Nieznajomy tylko się uśmiechnął.
- Kimś, kto dotrzymuje obietnic.
Po tych słowach odwrócił się i odszedł korytarzem. Konrad szybko zamknął drzwi i wrócił do pokoju.
- Otwórz je - szepnęła Iga.
Drżącymi rękami uniósł wieko pudełka. W środku znajdował się stary klucz i pożółkła kartka.
Konrad przeczytał na głos:
- "Jeśli to czytasz, oznacza to, że nadszedł czas przebudzenia. Prawda czeka tam, gdzie zaczyna się las".
Iga spojrzała na brata szeroko otwartymi oczami.
- To niemożliwe...
Konrad jednak wiedział, że właśnie zaczyna się coś, co odmieni ich życie na zawsze.
Komentarze (2)
Z takich krótkich zapisków, scenarzysci potrafią ... napisać fajny film
Pozdrawiam serdecznie
Miłego popołudnia
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania