Czas sianokosów

Świt obudził łąkę rosą,

błysnął poranek nad rzeką.

Idą kosiarze z kosami,

choć słońce jeszcze daleko.

 

Srebrzyste ostrza tną trawę,

zielone kładą się kłosy,

ziół zapachy wymieszane

wiatr wyniesie pod niebiosy.

 

Skowronek w górze już śpiewa,

południe żarem dopieka,

dokoła szumią stare drzewa,

a czas nie czeka, ucieka.

 

Grabią kobiety i dzieci,

w złociste kopy i stogi,

słońce promiennie przyświeca

znacząc kosiarzom ich drogi.

 

Wieczorem gdy mrok zapadnie

i chłód przyniesie wytchnienie,

wieś cała cicho usiądzie,

zapachem siana kojąc zmęczenie.

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 2

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (2)

  • Starszy Woźny 2 godz. temu

    Ja umiem kosić kosą. Prawda! coś niesamowitego!
    Miałem odciski od drzewca nie raz.
    Zapchałaś mi nozdrza zapachem i wspomnieniem.
    - Proszę Ja Ciebie -

  • KaMaRo godzinę temu

    To były piękne chwile z rodziną i sąsiadami, ale niestety minęły bezpowrotnie😢 została nam tylko pamięć. Pozdrawiam serdecznie!

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania