Czasami niebo bywa granatowe

Miałam imię dopóki wiatr nie strącił kropel deszczu,

później mgła opadła pod nogi i nie mogłam znaleźć drogi,

do domu.

 

Ptaki nadal śpiewały, tak naprawdę nic się nie zmieniło.

 

W bezdomności też był urok.

Można patrzeć w oczy, nie wiedząc, że się kłamie,

mówić jestem, a być tylko na językach.

 

Wtedy obcięłam warkocze. Plątały się na ramionach, ciążyły.

 

Po raz pierwszy byłam wolna.

 

Od życia.

Średnia ocena: 2.3  Głosów: 13

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (42)

  • wersyisłowabiegłe dwa lata temu
    Ale obszczymur, kwiat tutejszej inteligencji wstecznej. Kto pierwszy z wywalony ozorem przyleci?
  • Grafomanka dwa lata temu
    Tchórza przyniosło... albo tchórzycę, która poczuła się Zorro xD
  • Grafomanka dwa lata temu
    Jednak tchórz...
  • wersyisłowabiegłe dwa lata temu
    Grafomanka nie pień się, skarbie nasz, oddychaj i twórz, bo słowa leczą, ale nie daje ci większych szans niestety
  • Grafomanka dwa lata temu
    łukaszenko, zwolnij, bo się zagalopowałeś... xD
  • wersyisłowabiegłe dwa lata temu
    Grafomanka zaakceptuj bodźce, nie walcz z natarczywymi myślami. Ujmij je w słowach, a potem odetchnij, chociaż tyle ci gwarantuje. Ale dla ciebie to i tak dużo
  • Grafomanka dwa lata temu
    Kiedy ty się wreszcie odczepisz... to już na lata tę natarczywość trzeba liczyć. Smutne trochę...
  • Kieślor dwa lata temu
    Grafomanka zalotne postulaty są w modzie, Roma, ty, może Szpilka albo Pasja wrócą. Lisa dawno nie widu ni słychu. Pewnie już przepadł
  • Grafomanka dwa lata temu
    Kieślor, wrócą do twoich klonów i będą się bawić? xD
  • Kieślor dwa lata temu
    Grafomanka powroty są możliwe, ale nie są pewnością
  • Grafomanka dwa lata temu
    Kieślor, idź spać... xD
  • andrew24 dwa lata temu
    ....
    tak myślałam
    a ono
    ono mnie nie opuściło
    pozwoliło na chwilę zapomnienia
    teraz idziemy razem
    nie myśląc o rozstaniu
    ...
    Pozdrawiam serdecznie 5*
    Miłego dnia
  • Grafomanka dwa lata temu
    Pozdrawiam również, Andrew
    Milutkiego dnia...
  • Laura Alszer dwa lata temu
    Ja też pozdrawiam serdecznie i zostawiłam 5 ;)
  • Grafomanka dwa lata temu
    Odpozdrawiam równie serdecznie...
  • Grain dwa lata temu
    Bez urazy, brakuje kontekstu, mięsistego tła. Poleciałaś na skróty pod fajne wg ciebie frazy do puenty.
  • Grafomanka dwa lata temu
    E tam, ty chyba tylko swoje rozumiesz, przy innych bezradny jesteś jak dziecko...
  • Grain dwa lata temu
    no tak,
  • Grafomanka dwa lata temu
    No tak, bo tu jest wszystko, tylko wejść trzeba, a nie po łebkach...
  • flegmatyk dwa lata temu
    Po prostu słabe. Albo ja jestem za głupi, żeby zrozumieć głębszy sens tego wiersza. Brakuje mi tu lekkiego poprowadzenia za rękę czytelnika, bo nikt nie siedzi Ci w głowie, żeby wyciągnąć to, co dokładnie miałaś na myśli. Albo ja jestem za głupi.
  • Grafomanka dwa lata temu
    Masz rację, chyba jesteś za głupi... xD
  • flegmatyk dwa lata temu
    być może, pani "artystko". Kiedy wiersz pt. "Nad Niemnem"?
  • Grafomanka dwa lata temu
    flegmatyk, tobie i tobie podobnym pozostawię tę tematykę... myślę, że jako Teofil Różyc spełnisz się w niej doskonale, bo już na Jana Bohatyrowicza brakuje ci polotu... chociaż to był chłop z krwi i kości... xD
  • flegmatyk dwa lata temu
    Grafomanka, mi i mi podobnym - krytykującym konstruktywnie w odpowiedzi zamknij uszy i wykrzykuj w rytm "lalala", niczym się nie będzie różnić od tego, co tutaj napisałaś.
  • Grafomanka dwa lata temu
    flegmatyk, nudzisz się?
  • flegmatyk dwa lata temu
    Grafomanka odpowiadam, od tego ta strona ;)
  • Grafomanka dwa lata temu
    flegmatyk, aha, a co Tobie chodzi, tak w ogóle?
  • Grain dwa lata temu
    ditto
  • Grafomanka dwa lata temu
    I Grain pilnuje... xD
  • piliery dwa lata temu
    Kobieta która zapomniała, znalazła spokój w braku trosk, nie ma czasem ochoty na powrót do świata zakłamania, katastrofy, nieszczęścia. Nawet warkocze łączące ją z poprzednim światem odrzuciła aby nie stały się źródłem powrotu. Znakomicie to zobrazowałaś ale dwie pointy? Naraz? :) O jedną za dużo. Ta druga jest ponad miarę łopatologiczna (moim zdaniem). :) Mimo tego super.
  • piliery dwa lata temu
    popr: skreślam w komentarzu słowo: "czasem"
  • Grafomanka dwa lata temu
    Ten wiersz... jest mi bliski. Lubię go, niewiele takich mam. Czasami ktoś jakiś chwali, a ja zastanawiam się dlaczego, bo moim zdaniem jeszcze czegoś brakuje. Tutaj jest inaczej, to 'od życia' jest zbyteczne, ale można być wolnym od wielu spraw... od miłości, od cierpienia itd.itp

    Piszę jak typowa grafomanka, której żal jakiegoś słowa w tekście... xD

    Dziękuję, piliery, za wejście w wiersz...
  • piliery dwa lata temu
    Grafomanka Akurat rozumiem i wcale nie ponad miarę. Może trochę. Pieczątka. :)
  • Grafomanka dwa lata temu
    piliery, no właśnie... rozumiesz, bo zadajesz sobie trud wejścia i zrozumienia. Nie jest tak dużo ludzi z takim podejściem, ale miałam szczęście trafić na kilka osób. I to jest piękne, nadaje sens naszym słowom...
  • Grafomanka dwa lata temu
    w ten sposób, że dociera do ludzi, do ich wrażliwości...
  • Lotos dwa lata temu
    Podoba się, ładny wiersz.
  • Grafomanka dwa lata temu
    Dziękuję Lotos
  • Dekaos Dondi dwa lata temu
    Grafomanka↔Uniesione na sztorc warkocze, mogą ładnie lśnić, na tle granatowego nieba, oświetlone promieniami słońca z naprzeciwka. A zatem, czy warto je ścinać? Pomimo niby nieprzychylnej aury?
    Pozdrawiam😊
  • Grafomanka dwa lata temu
    Może i nie warto, ale czasami to konieczność...
    Trzymaj się ciepło DD i żebyś nie musiał nigdy stanąć przed taką koniecznością... Pozdrawiam
  • Sufjen dwa lata temu
    Z tego kawałka poezji pobrzmiewa smutek, a zarazem silna potrzeba afirmacji wolności od zakłamania, obłudy i zła tego świata. I te warkocze... symbolicznie ścięte na znak, że nic mnie z tym miejscem nie łączy.
    Podoba mi się. Stoi to na wysokim poziomie.
  • Grafomanka dwa lata temu
    Dziękuję, Sufjen, za przeczytanie i podzielenie się refleksją.
    Pozdrawiam
  • ireneo ponad rok temu
    Grafomanka wczoraj o 9:27
    Maryja surogatka
    Pierwsza i jako taka

    powinna być

    surogatek patronką.

    Po co Jezusowi

    matka nastolatka?

    Czyżby 13-to, 15-to

    latki już nie były

    dziewicami teraz i zawsze?

    Maryja jest dowodem

    na podmiotowe traktowanie

    kobiet.

    Że wyda na świat płód

    dowiedziała się

    niemal w ostatnim momencie.

    Czy była zapładniana

    oczywistym to nie jest.

    Boski płód nie powstaje

    w ludzkim ciele.

    Ta matczyna

    zastępczość Maryi

    tłumaczy opryskliwe,

    gburowate odnoszenie się Jezusa do niej.

    Z zapisów ewangelistów

    wynika, że ona ostatnia

    dowiedziała się,

    że jest żyw

    jako sam buk.

    Kiedy już zmarła

    odebrał martwemu ciału dusze:

    "Oto od teraz zostanie twoje drogocenne ciało przeniesione do Raju, a święta Twoja dusza do Niebios, do skarbów Ojca Mojego, do nadprzyrodzonej światłości”

    W ten sposób zabrał jej szanse na powrót do życia.

    Parafianuie, nieswiadomi takiej synowskiej perfidii wyklepują do niej za litanią litanie, a te trafiają na ...Berdyczców.

    Szkoda waszego czasu, synelek ją ubezwłasnowolnił aż do paruzji, jak byle jakiego umarlaka.

    Katolicy, kochajcie swoje matki

    przynajmniej do czasu kiedy jeszcze nie jesteście bogami.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania