czasem jestem jak dżdżownica

(czasem jestem jak dżdżownica, która

ucieka przed własnym cieniem jak przed ptakiem)

 

senna miejscowość z przejaśnieniami

nad ostrym wzgórzem wbitym w błękit drzewem iglastym zieleń

wymieszana z szarością życia

 

pagórki ułożone jak usta do pocałunku

pagórki wijące się jak węże w trakcie godów

pagórki jak piersi polany porośnięte szpiczastą trawą

w dolinie rzeka coraz płytsza jak ludzie płynie

dokąd ma płynąć albo jak jej kazano

 

jest motylem z dwojgiem wzniesień zamiast skrzydeł

może kiedyś uda jej się odlecieć

już dawno wypchnęli nas na ziemię

Średnia ocena: 2.7  Głosów: 3

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania