czasem jestem jak dżdżownica
(czasem jestem jak dżdżownica, która
ucieka przed własnym cieniem jak przed ptakiem)
senna miejscowość z przejaśnieniami
nad ostrym wzgórzem wbitym w błękit drzewem iglastym zieleń
wymieszana z szarością życia
pagórki ułożone jak usta do pocałunku
pagórki wijące się jak węże w trakcie godów
pagórki jak piersi polany porośnięte szpiczastą trawą
w dolinie rzeka coraz płytsza jak ludzie płynie
dokąd ma płynąć albo jak jej kazano
jest motylem z dwojgiem wzniesień zamiast skrzydeł
może kiedyś uda jej się odlecieć
już dawno wypchnęli nas na ziemię
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania