Czasem zmęczenie
samotność mniej boli
czasem
kiedy raz setny chodzę
okrążam
symbole kultu
i społeczności
czasem już nie chcę
za sobą się chowam
Czy człowiek podobny
jest do tej skały
jak by to miło było pomilczeć
gdy tak bezsilność wychodzi zza rogu
przecież jej nie było
a ukradła drzwi
ogień oczyszcza mówili ludzie
a ona dosłownie słowa te wzięła
i mnie spaliła
zamknęła w piecu
już stary popiół
pozwól mi odejść
ktoś mi powiedział
że nie jest sobą
a w lustrze widzi jedynie powłokę
chude są lata
całe siódemki
i nie wskazują
właściwych poważnych
rozpaczam płaczę
wydzieram z duszy
ostatni jej oddech
niech i tak będzie
zostaw mnie
samą
samotność boli
zostaw mnie samą
fałszywość boli
po ciemku widzę zmęczenie siedzi
na mojej głowie i cicho szepcze
nie chce odpocząć
mi dać odpocząć
wyrywa kolejne kosmyki włosów
Komentarze (6)
Czwarta zwrotka jest piękna :) Pokazuje prawdę o ludziachach samotnych i o ludizach którzy są zagubieni (wszak nie bede ci prawic o porównaniach i przenośniach które tu zastosowałaś ) Wiersz jest piękny tyle powiem dlatego ci piątke jako ocenę zapowiem :) Mógłbym szerszy komentarz dać ale pytanie na pewno tego chcesz? :)
Prawda jest taka, że uwielbiam czytać obszerne komentarze :)) Dziękuję.
Mała dziewczynko, czy wolisz dorga młoda damo? Mimo to jutro ci dam szerszy komentarz :) Dziś mogę to zrobić ale z błędami w pisaniu komenatrza :) a to cię chyba przeraża (mam nadzieję, bo trudno pisać ot tak ) :)
Upadły(D.F) Nikt się do mnie nie zwraca w podobny sposób, także nie jestem przyzwyczajona do takich określeń, więc pozostawię ci wolny wybór, haha. ;) W takim razie czekam na Twój komentarz :)
Jak zauważyłem pierwsza zwrotka mówi o skutkach i walce z samotnością (tak przynajmniej mogę wywnioskować ) w drugiej zwrotce (to jest twardy orzech do zgryzienia naprawdę) Drzwi mogę rozmieć jako wyjście z tej sytuacji, odejście z uścisku samotności ale gubiąc owe drzwi (mozna to rozumieć jako nadzieje ) człowiek ma cit duży problem. Chude są lata , całe siódemki w tym momencie chyba mózg mnie zabolał (nie mów o tym nikomu ) Ale samotny człowiek czasem zastanawia sie kim naprawdę jest ( traci wiarę to traci też pewność siebie i wgląd w swoje cechy charakteru) I tu nagle w czwartej, przedostatniej zwrotce widzę że zmieniono tor. Samotność w owym wierszu została stworzona przez fałszywość ludzi, wszak ludziom zawsze się nudzi. No to chyba tyle :) Szkoda że nie ma rymów ): Ale tak twój wiersz zyskuje (znaczy chyba proza? Tylko że nie jest pisana ciągiem więc sam już nie wiem ) Samotność to objaw własnego zagubienia (skomplikowane określenie ale ma swoje zastosowanie i znaczenie ) Dobra mała dziewczynko, dałem słowo że dam ci obszerny komentarz i to uczyniłem :) nie wiem czy trafiłem w sedno z treścią ale to określisz ty ;)
Dziękuję ślicznie! :) Wiersz należy do białych - dlatego nie ma rymów. Twoja interpretacja bardzo przypadła mi do gustu. Czasem piszemy coś podświadomie, a potem przez przypadek odkrywamy jakiś sens, tak jest chyba i tym razem. Na ile sposobów można odbierać jedno zagadnienie - ile się w nas kryje, ile tym samym mamy do odkrycia. Samotność rzeczywiście jest objawem własnego zagubienia, z którego niełatwo wyjść.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania