Cząsteczka dobra

Baba Jaga siedziała na ławeczce. Na jej twarzy rysowała się złość. A może bardziej smutek? Przechodzący obok ksiądz proboszcz, zobaczył ją i i zapytał:

 

- Co się stało, pani Jadwigo?

 

- A chuj to ciebie obchodzi, klecho! - odpowiedziała w swoim stylu.

 

Ksiądz nie przejął się, i tylko powiedział:

 

- Może i chuj, ale jest możliwe, że jak mi pani powie, to pani ulży.

 

Baba Jaga machnęła ręką i wyburczała:

 

- Widzę, że ciekawski się znalazł. Dobrze, dobrze, powiem.

 

I zaczęła opowiadać.

 

Ponieważ jednak kiesko to wszystko umiała sklecić, lepiej będzie jak ja- narrator (Marek Adam Grabowski) opiszę to własnymi słowami.

 

Baba Jaga siedziała w sieni, kiedy drzwi się otworzyły i weszła do pomieszczenia Witch. Początkowo Jaga nie zwracała na nią większej uwagi, ale w pewnym momencie jej wzrok przykuł jeden szczegół. Witch miała do palta przypięte serduszko WOŚP. Jego czerwony kolor rzucał się w oczy na czarnym tle.

 

- Co ty, kurwa, tam masz przyklejone! - Czarownica udała, że pyta.

 

- O to pytasz, Babcia? - Witch wskazała swoim czarnym pazurem na serce. - Wrzuciłam trochę grosza do puszki gówniarzom, więc mi dali. Fajowe, co nie Babcia!

 

Baba Jaga słysząc to, uderzyła pięścią w stół.

 

- Czy ty wiesz, na co to idzie? Na chore bachory! Jeszcze ktoś dzięki tobie nie umrze! To jest jałmużna; dobry chrześcijański uczynek!

 

- Eee tam! - Witch skrzywiła się. - Wielu klechów pluje na orkiestrę, więc chyba takie to Maryjne nie jest. Poza tym, może to i dobrze, że jakieś dziecko przeżyje.

 

Baba Jaga złapała się za łeb.

 

- Co to, kurwa, znaczy: „Może i dobrze”. Jesteśmy czarownicami i musimy wybierać zło, a nie dobro!

 

- Nie łap, mnie Babcia, za słowo. Daję na Orkiestrę, gdyż to jest trendy. Jak ludzie widzą mnie ze znaczkiem, to mnie lubią.

 

Jaga tak bardzo była już podenerwowana, że aż podniosła się.

 

- Co ty pierdolisz Witch? Chcesz, żeby ktoś ciebie lubił? Ja marzę o tym, żeby wszyscy mnie nie lubili. Ja też nikogo nie lubię. Właściwie to wszystkich nienawidzę!

 

Uśmiech zniknął z twarzy Witch.

 

- Wszystkich; nawet mnie? - spytała nie dowierzając.

 

- Oczywiście, że cię nienawidzę, a w tej chwili jeszcze bardziej! - Baba Jaga darła się.

 

Witch westchnęła i opuściła wzrok. Chwilę milczała. Widać było, że chce coś powiedzieć, ale nie ma odwagi.

 

W końcu przemogła się:

 

- Bardzo mi przykro; gdyż ja cię kocham.

 

Teraz to Jaga zamarła. Na jej twarzy pojawiły się nowe grymasy, jakby się dusiła. Może faktycznie tak było.

 

Gdy już odzyskała mowę, krzyknęła:

 

- Ty znasz, kurwa, miłość! Gówno jesteś, a nie wiedźma!

 

Po tych słowach wyszła, trzaskając drzwiami.

 

Mniej więcej taką historię przedstawiła Jędza księdzu.

 

Gdy już opowieść była skończona, dokonała podsumowania:

 

- Mnie to przeraża, co ta młoda cipa wyczynia. Oznaki były już od dawna, ale dzisiaj miarka się przebrała. Już nie mam żadnych wątpliwości. W niej jest jakaś cząsteczka dobra. Tej cząsteczki nie da się już zniszczyć, czy nawet zmniejszyć. Co więcej, myślę, że ona będzie rosnąć. Nic nie da się zrobić. Wszystko wskazuje, że ona nie pójdzie do piekła. Nie będzie razem ze mną tonęła w wielkim, wiecznym morzu ognia i siarki. Nie zazna nieskończonej ciemności w mrocznym królestwie. Nie będzie na wieki wieków gwałcona przez króla zbrodni i kłamstwa, jego wielkim, szatańskim chujem.

 

Na chwilę umilkła, by przetrawić ślinę.

 

Widać było, że jest mocno zdenerwowana.

 

Potem mówiła już dalej;

 

-Ta cała nagroda ominie ją. Będę rozkoszowała się bezkresnym potępieniem bez niej. Witch pójdzie do czyśćca, a tam pobędzie jakiś czas, aż wreszcie odejdzie do nieba. Będzie zbawiona.

 

Głos Czarownicy był coraz bardziej cichy i wolny, widać było, że zmęczenie odbiera jej energię.

 

Natomiast na twarzy księdza pojawiło się zdziwienie połączone z zadowoleniem.

 

- Pani Jadwigo, to jest bardzo dobra wiadomość.

 

- Tak, triumfuj wstrętny katolu – Baba Jaga była wściekła. - Upajaj się widokiem Witch jako anielicy.

 

- Ależ nie chodzi o Witch, co do niej nie miałem już dawno wątpliwości, tutaj chodzi o panią.

 

- Jak to? - Jaga tak się zdziwiła, że prawie zapomniała o swym gniewie.

 

Nie cieszy się pani egoistycznie, że będzie miała wieczny ogień jedynie dla siebie, tylko chce się pani z Witch podzielić. Na swój sposób życzy jej pani dobrze. Pani Jadwigo, ma pani w sobie jakąś cząsteczkę dobra.

 

Wiedźma wydarła się:

 

- Ty chuju! -I poszła sobie.

 

Marek Adam Grabowski

 

Warszawa 2021

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 8

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (35)

  • befana_di_campi 3 miesiące temu
    No to się pańcie czarowniczo porozumiały, choć tak naprawdę, to c**j z nimi wszystkimi :-D
    Witch wsparła bobaka, baba jaga wpadła w nieświęty gniew, a tak naprawdę jedyną radochę to miał wróg krasnoluda, czyli Wielkokościński pleban :-D
  • Marek Adam Grabowski 3 miesiące temu
    Dzięki! Widzę, że czytasz mnie uważnie. Pozdrawiam
  • Józef Kemilk 3 miesiące temu
    Fajny tekst i nie ma co jak serduszko:).
    "Oczywiście, że cie nienawidzę,..." - "cię"
    pozdrawiam
    5
  • Marek Adam Grabowski 3 miesiące temu
    Dzięki!
  • pansowa 3 miesiące temu
    Błędy w zapisie dialogów, literówki, zjedzone wyrazy, interpunkcja szwankuje.
    Niechlujstwo aż bije, ale tekst fajny.
  • Marek Adam Grabowski 3 miesiące temu
    Za niechlujstwo przeprasza, a że tekst fajny to mi miło. Widać jestem lepszy w tworzeniu, niż w zapisywaniu. Pozdrawiam
  • Tjeri 3 miesiące temu
    No faktycznie niechlujny niemożebnie, ale absolutnie rozbrajający. Uśmiałam się :)))
  • Marek Adam Grabowski 3 miesiące temu
    Miło mi, że ciebie rozbawiłem! Pozdrawiam
  • Akwadar 3 miesiące temu
    "- Ty chuju! -I poszła sobie." - kwintesencja podejścia do problemu...
    I mnie się podobuje :)
  • Marek Adam Grabowski 3 miesiące temu
    Miło mi, że się podobuje!
  • Akwadar 3 miesiące temu
    Marek Adam Grabowski no to git, że obu nam się podobuje :)
  • Celina 3 miesiące temu
    Bardzo fajne, ale i nieco przewrotne, bo raczej za wrzucanie do puszki świątecznej przemocy to Witch trafi do piekła niechybnie i nieodwołalnie, zważywszy na jakie cele trwoniona jest ta kasa.
  • Marek Adam Grabowski 3 miesiące temu
    Dzięki! Ja tam nie uważam, żeby wrzucanie na orkiestrę miało prowadzić do piekła, ale niech każdy pozostanie przy swojej opinii. Pozdrawiam
  • laura123 3 miesiące temu
    Czytam i mordka mi się uśmiecha od ucha do ucha... super, Marku!
    Gratuluję!
  • Marek Adam Grabowski 3 miesiące temu
    Dziękuję! Bardzo mi miło!
  • Wrotycz 3 miesiące temu
    :)))))) Znakomite, celne dobicie "Jadwigi", śmieję się od dłuższej chwili.
    Brawo, Marko, brawo!
    5!
  • Marek Adam Grabowski 3 miesiące temu
    Dziękuję! Bardzo mi miło!
  • yanko wojownik 1125 3 miesiące temu
    "Jesteśmy czarownicami i musimy wybierać zło, a nie dobro!" - ot sedno.

    Czyściec powinien działać na dwie strony, nie każdy powinien iść do nieba, nie wykazujących chęci poprawy, zdecydowanie powinno się kierować do piekła, kiedy zmarnują szansę.

    Każdy jest trochę dobry, nawet bardzo nie chcąc - to tak kombinuję z autopsji.
  • yanko wojownik 1125 3 miesiące temu
    nieco dobry mimo wszystko
  • Marek Adam Grabowski 3 miesiące temu
    yanko wojownik 1125 Ciekawa interpretacja teologiczna. Chociaż z drugiej strony, skoro każdy jest "trochę dobry" to może każdy zasługuje niebo? Pozdrawiam
  • yanko wojownik 1125 3 miesiące temu
    Marek Adam Grabowski, Jaga nie chce nieba, dlaczego wszyscy mieliby go chcieć?
  • Marek Adam Grabowski 3 miesiące temu
    yanko wojownik 1125 Może jeszcze jej się zachce?
  • Celina 3 miesiące temu
    To jest zła interpretacja. W Witch nie ma cząstki dobra. Sama to wyjaśniła zresztą, że poszła za modą. Zasada dobrze znana w marketingu. Efekt kuli śnieżnej. Zresztą cała ta akcja jest zbudowana na tej zasadzie, budzenia nienawiści do dobra, prawdy i piękna, co ją dyskwalifikuje. Nic dziwnego, że wzięła w tym udział czarownica. Bo targetem są właśnie osobniki o tego typu rozumkach.
  • Marek Adam Grabowski 3 miesiące temu
    Celina co do samej Witch to chyba masz racje. Tutaj jednak bardziej chodzi o Babę Jadę. Ta jest tak zła, że nie potrafi zrobić dobra nawet dla własnych interesów. Dla niej podstawa "Hobbesowskiego egoisty" jest i tak zbytnio dobra. Oczywiście jednak każdy ma prawo do dowolnej interpretacji tych osób. Pozdrawiam
  • Celina 3 miesiące temu
    Marku, być może masz rację, ale to specyficzny rodzaj "dobroci". Taką sama mieli esesmani w stosunku do zwierzątek, które hodowali, bądź do swoich bliskich.
  • Marek Adam Grabowski 3 miesiące temu
    Celina właściwe "Hobbesowski egoista" nie jest dobry. Jest jedynie mniej zły.
  • Mess 3 miesiące temu
    Jak już Bogumił to metoda "owczego pędu" jeśli o marketingu chcemy rozmawiać.
  • Celina 3 miesiące temu
    Tak, to druga nazwa tego zjawiska. Masz rację, Mess.
  • Mess 3 miesiące temu
    Przykro mi Bogumił ale nie masz racji. Efekt kuli śnieżnej polega na pewnym rozpoczętym procesie, który z czasem jest tak wielki, że trudno to już zatrzymać. Natomiast metodą owczego pędu polega na tym, że idziemy za owym trendem robimy to co robią inni gdyż uważamy, że skoro oni to robią to musi być to dobre i fajne więc robimy to za nimi.
  • Celina 3 miesiące temu
    Mess, to są oba te efekty, występujące równolegle.
  • Celina 3 miesiące temu
    Oba nieciekawe i świadczące o ludziach paskudnie.
  • Mess 3 miesiące temu
    Co do tekstu nawet fajny, ciekawie wplecione dobro w ową jędzę. Zostawię 5.
  • Marek Adam Grabowski 3 miesiące temu
    Dzięki!
  • Szpilka 3 miesiące temu
    Aleeeee fajne, z jajem i z polotem napisane, piątak 👍😉
  • Marek Adam Grabowski 3 miesiące temu
    Dzięki!

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania