Czasy współczezne

W świetle prawa największy cień rzucają konfidenci. Po raz pierwszy od dawna, to uciemiężony człowiek staje się herosem swoich czasów. Nie chcemy już supermana, ani batmana, ale kogoś, kto identyfikuje się jako szafa dwudrzwiowa. Wszystko to wyłącznie konstrukt, niewinna koncepcja, zawiła, ale prosta do obalenia, jest tylko powołać się na tym bardziej zawiłe teorie. Nie jesteśmy już żywi, ani autentyczni, tylko konceptualnie ożywieni i narracyjnie pobudzeni.

 

Nie jesteśmy już człowiekiem, a dwunożnym bytem, którego skłonność do spożywania mięsa piorunuje opiniotwórczą gawędź. Pragniemy uzdrowić człowieczeństwo, a nie jesteśmy w stanie wyleczyć nadmiaru traconego w telefonie czasu. Pragniemy niebotycznej transformacji społecznej, a nie umiemy wejść w zwykła rozmowę bez wszystkich uprzedzeń, które determinują pogardę, budzą nienawiść i niechęć.

 

Tak, wiem, pragniemy równości i sprawiedliwości, ale najczęściej ludzie, którzy walczą w imię tych idei, po prostu chcą się czuć lepszymi od innych. I ich lepszość wcale nie jest wynikiem kompetencji, umiejętności, talentów, jest wynikiem wyboru menu, śniadania, czy odzienia. Zmieniliśmy kościół na określone szyldy restauracji i moralność na dietetykę. Nie wierzymy politykom, ale wierzymy w reptilian. Nie wierzymy w lot na kosmos lub, że ziemia jest okrągła, ale wierzymy w moc Reiki, naturopatię. Nie ufamy lekarzom, ale jesteśmy skłonni zaufać ludziom, którzy oferują alternatywną medycynę, pod warunkiem, że oni również nie ufają lekarzom. Wierzymy w układy, a nie potrafimy ułożyć sobie dnia. Wierzymy w spiski, bo spisaliśmy umowę najmu lub kredytu. I wszystko jest na raty - miłość, przyjaźń. Każdy teraz walczy o wolność, ale wydaje się, że subskrypcja jest nie tylko płatna, ale też droga.

 

Zmieniliśmy wszelkie podziały i role na frywolność społeczeństwa, które swoje zagubienie tuszuje cieniem do powiem. Tym samym cieniem, który konfident rzuca pod nogi celebryty, by ten się czemuś sprzeciwił lub poparł. Bo teraz każdy influ jest kaznodzieją.

 

Gwiazda, której i tak nikt nie wierzy, chyba, że akurat jest to komuś na rękę, jak wypłata, której czasem wystarczy na coś więcej, by po prostu przetrwać, wytycza kierunek, jak te na niebie, marynarzom.

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 1

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (2)

  • Shira godzinę temu

    ...i tak wygląda... Rezonans? Zdaje się, że tak....
    Pozdrówka, 5

  • Shira godzinę temu

    sorki, miało być: ..i tak to wygląda...

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania