Czekam
Zapalam choinkowe gwiazdeczki,
a potem już tylko czekam na Ciebie!
Nie, nie mów mi o zmęczeniu,
proszę, bądź uśmiechnięta.
Chcesz, to przycupnę
przy kuchennym piecyku
i pozwolę wygładzić niesforną grzywkę.
Będzie jak dawniej, jak zawsze.
Obiecuję najuroczyściej, że nie zapomnę
zielonej czapki z pomponem i nie złapię
kataru na grudniowej ślizgawce.
Kto wie? Może nawet zanucę
okropnym dyszkantem Twą ukochaną kolędę
i na pewno skończę z grymasami
nad talerzem postnej owsianki.
Będę najwspanialszym posłańcem dobrej nowiny,
Tylko bądź znów blisko, tylko mnie kochaj,
MAMO….!
Komentarze (5)
Na wierszach się nie znam, więc o błędach nie będę pisał. Napiszę swoją interpretację tego tekstu. Wydaje mi się, że jest to okres świąteczny zapewne wigilia. Ktoś czeka na kogoś, ale ta osoba nie przychodzi. Postać, która wyczekuje bardzo tęskni za tym kimś. Jest nawet w stanie zrobić coś czego kiedyś nie lubił/lubiła? :D Jednak ta osoba nigdy nie przyjdzie bo ona już nie żyje. 5
D4wid, dokładnie tak samo myślałam! :D Wiersz mi się podobał, dobrze się go czytało. 5
A ja odszyfrowałam ten wiersz bardzo ciepło, aż do ostatniej linijki, która dała mi do myślenia, czy aby mama już nie żyje?
Bardzo mi się ten wiersz podoba, wróciłaś do formy :) Zostawiam 5.
Piękny. Naprawdę. Ni mniej ni więcej, tylko 5 zasłużone zostawiam.
Świetny wiersz. Pełen uczucia do rodzicielki, która odeszła. Tak to już z nami jest, że doceniamy kogoś dopiero jak go stracimy. :) 5
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania