czekam
wierzę
coraz mniej
deklasuję i
tracę
pouczasz chociaż
nie wiesz
tyś nie ten
kto życia spróbował
maleńkiś
jak ognik
zapalasz się i gaśniesz
z autopsji nie rozpoznasz
ocknij się boś
nie Stwórcą
lecz prochem
od tego co cię posłał
czekam nadal
na słabego
On upadł
jednak smak popiołu zna
Komentarze (11)
Wyrabiasz się poetycznie Kocwiaczku;)))
To natłok emocji i wrażeń mówi przeze mnie:) dziękuję za miłe słowa indri.
Prawdziwy wulkan energii.
indri :) pozory
Nie wiem, gdzie tu poezja, ale być może się nie znam.
Znasz się z pewnością lepiej ode mnie. Zapewne zbytnio okroiłam tekst. Może przez to stracił sens. Rozbudowałam. Mam nadzieję, że jest lepiej.
Jest intrygująco i na swój sposób metafizycznie.
Ciekawe wątki zawarłaś w tym wierszu.
Lubię, kiedy nie wszytko jest podane czytelnikowi na tacy, a tak jest u ciebie ;-)
Można porozmyślać.
Pozdrawiam! :-)
Gdzieś już to słyszałam ;) Dziękuję. Ciekawe czy ktokolwiek zrozumiał o czym tutaj w ogóle mowa. Trochę chaosu tutaj wprowadziłam.
"Ciekawe czy ktokolwiek zrozumiał o czym tutaj w ogóle mowa." - no coś w tym jest co piszesz, bo niektóre fragmenty brzmią jak zagadka ;-)
Kocowiaczek→Ciekawe, bo nie jednoznaczne. Też tak lubię.
Temu co ne zaznał przeciwności, trudno zrozumieć innych. Łatwiej zaufać temu, co upadał i się podnosił.
Takie pierwsze skojarzenie me→Pozdrawiam:)→5
Dokładnie. Mądrości myślicieli teoretyków można owszem posłuchać by wypuścić za chwilę drugim uchem :) dziękuję za pozytywną opinię.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania