"Czeluść zapomnienia."

Stoję w całkowitym mroku i piętro po piętrze zsuwam w jeszcze głębszą otchłań, nie mam szans na pokute i czyściec, na piekło skazano mnie przed narodzinami dla przykładu, za grzechy przodków spokrewnionych i nie. Jestem skazany na otchłań za najcięższe grzechy najokrutniejszych zwyrodnialców pedofiluw morderców zbrodniarzy. Czy hest mi przykro? Trochę tak a nawet bardzo bo strasznie cierpię. Nie poczuje dotyky i ciepła ukochanej, bo w otchłani nie ma towarzystwa, każdy w niej jest sam w innym wymiarze, nie ma tam nawet diabła. Tam trzeba stać by nie przepaść w czeluści zapomnienia i co chwila się imumiera z powodu braku tlenu mdleje.i padam udiłuje stać ale się nie da ale co chwila też coś wskrzesza. Dobrze że śmierć z braku tlenu nie jest zbyt bolesna co innego wyjadanie wątroby przez kruka i jej każdorazowe odrastanie. Piętra w dół nie mają końca i z każdym kolejnym potęguje się męka. Najbardziej brakuje mi dziewczyn. Nie mogę znieść myśli że nigdy jakiejkolwiek nie pocałuje. Ból rozpacz udręka utrapienie ciągła męka i tak po kres czasów i jeszcze dłużej, tam nie będzie końca śwuata mety , jest tylko ciasny pokój matematyka i potęgowanie cierpień i spadanie ciągłe w dół przez niezliczone liczby pięter, jedyny plus to niezvadana przeogromna mądrość , rozróżnianie zła od dobra w świecie z kimś jeszcze mógłbym zostać sprawiedliwym sędzią ale u mnie tu gdzie jestem nie ma już nawet liczby mnogiej?, fakt mam dwie nogi dwie ręce ale czuje tylko połowę ciała, nie mam już wzwodów bo nie mogę już przywołać obrazu płci żeńskiej, jestem tu dłużej niż samo istnienie czasu, byłem tam wcześniej niż pierwszy błysk świadomości w czasoprzestrzeni i będę zawsze, nie mam nadzieji , nie liczę na ratunek. Pokój piętra monotonność śmierć wskrzeszeniemdlenie ciągłe i próby wytrwania w pionie bo w sumie lepsza mi odchłań niż zniknięcie. Nie chcę przestać istnieć.

Średnia ocena: 4.0  Głosów: 2

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania