Czerwona sukienka

Nic w mojej głowie

Jak lutowe nic

Tkwi tak od rana

I nie może wyjść

Żyć nie warto

Bo po co

Umrzeć nie mam sił

Aby się zakochać

Ktoś musiałby być

Pustka odpłynęła

Nicość tylko trwa...

 

Dwadzieścia lat później

 

Czwarta szklanka piwa

Gorycz, na którą mnie stać

Wolność przyszła z wiekiem

Odbierając łzy

Świat zabronił płakać

Chłopcom takim jak my

Za starym na odwagę

Żeby się podpisać

Pod linijkami wiersza

Którego nikt nie przeczyta

Papieros się dopala

Dym przenika noc

Stając się koszmarem

Dni minionych słońc

Z wiekiem lęki bledną

Zacierając moc

Czerwieni

Tej twojej pieprzonej sukienki.

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 1

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania