Uwaga, utwór może zawierać treści przeznaczone tylko dla osób pełnoletnich!
Czerwony kapturek
Za rzekami, pustyniami, rósł las gęsty, pod górami.
A w nim była chatka biała, matka z córką w niej mieszkała.
Matka zdrowa, lat 40, chłopa szuka, krążą wieści.
Mąż jej umarł, kochaś uciekł, brakowałoby babie uciech.
Córka śliczna jak aniołek, duże cycki, jędrny tyłek.
Gdy do babci swej chadzała o myśliwym rozmyślała.
Czerwony kapturek imię nosiła, gdyż jej tatusiowi gumka strzeliła.
A kolor tej gumki był właśnie czerwony,
kto znał inną wersję, może być zdziwiony
Mama wieczorami, gdy dobrze popiła,
pęknięty kapturku do córki mówiła.
W ich lesie wilk mieszkał, wielki i czarny,🐺
lubił wypić, bzyknąć, polować na sarny.
W pewien dzień upalny, babcia zadzwoniła,
O leki na grypę wnusię poprosiła.🌡️
Więc młoda koszyczek szybko spakowała,
o fajkach i bimbrze również pamiętała.🍾
Szła ścieżką wśród dębów, skowronków słuchała
aż niespodziewanie wilka napotkała.
Ten kudłacz był prosty jak cepa budowa,
chciał seksu i wódki, taka z nim rozmowa.
Kapturek bimberek mu podarowała
i szybko do babci przez lasek pognała.
Wilk znając skróty wyprzedził dziewczynę,
zamknął babcie w szafie i chlał przez godzinę.
Rozmyślał chwilami czy bzyknąć staruchę,
lecz stwierdził że wolałby błotną ropuchę.
Gdy wnusia dotarła, do drzwi zapukała
i w płacz uderzyła bo wilka ujrzała.
Ten rzecze:
"Mam Cię nareszcie moja kochana!
Wystawiaj dupeczkę, będziesz używana!"
Kapturek już stracił ostatnią nadzieję
lecz widzi że wilk jakoś mocno się chwieje.
Bimberek swą mocą zwierza powalił,
dziewczynie w ten sposób dziewictwo ocalił!
Wiadomo że bajki się kończą pogodnie,
babcia i wnusia zemściły się godnie.
Obcięły mu jajca kuchennym tasakiem,
by nie był już takim zboczonym zwierzakiem.🔪
Komentarze (1)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania