Czkawka

Przewalaliśmy się z dzieciakami po łóżku. Starszy próbował mnie przykryć kołdrą, młodszy wlazł na mnie i dostał czkawki ze śmiechu.

 

Telefon zawibrował raz, potem jeszcze.

 

Młodszy wyciągnął mi poduszkę spod głowy, uciekł z nią na drugi koniec łóżka i rzucił w starszego.

 

Pod kołdrą było już za ciepło, ale nikt nie chciał spod niej wyjść.

 

Przekręciłem się na brzuch i sięgnąłem po telefon. Ktoś wrzucił coś na grupę. Przewinąłem kawałek.

 

Zaraz młody zwalił mi się na plecy. Podciągnąłem telefon bliżej.

 

Łóżko dalej chodziło pod nami.

Średnia ocena: 3.0  Głosów: 2

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania