człowieczku

mój bóg źle się starzeje.

powtarza, że umrze

niegodnie i...

że to moja wina.

 

moja wina – powtarzam.

 

że go trawię chorobą,

że wpierw słowo,

że żebro za żebrem...

 

więc mnie się wypiera,

a potem po trzykroć

przebacza. łaskawie

 

kolana uginam. im bardziej.

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 4

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (5)

  • Grafomanka godzinę temu
    wydaje mi się, że przecinek po ''i'' w pierwszej strofoidzie jest błędem, chyba wielokropek spełniłby rolę zatrzymania... w następnym wersie zastosowałaś łącznik (-), zamiast półpauzy ( – ), co tez jest błędem.

    Warto to poprawić, bo wiersz znakomity!!! 10
  • Roma godzinę temu
    Dziękuję bardzo.
    Błędy już poprawiam.
  • Grain
    romansowa jest ta peelka, spod żebra pod żebro, poślednie
  • Roma
    Widzimy inaczej ten wiersz. Dla mnie nie ma tutaj nic romansowego.
    No ale cóż, każdy według siebie i dla siebie.
    Dzięki za podzielenie się opinią.
  • Grafomanka
    Nie, to nie ma nic wspólnego z romansem, to jest dużo głębsze... ale obiecałam nie wchodzić, więc tylko przypomnę Paktofoniki ''Jestem Bogiem''

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania