Tak już jest
Wiersz zadedykowany Nazarethowi. Przepraszam, że nie proza, ale matura. :)
Każdy traci czasem sens
Każdy dość ma życia
I rani drugiego człowieka
Też każdy bez wyjątku
Wszyscy w końcu zdradzimy
Swoje własne ideały
Wszyscy płakać będziemy
I cierpieć przez uczucie
W życiu kogoś obrazimy
Sprawimy też komuś przykrość
Osobę swoją obrzydzimy
W oczach drugiego człowieka
I zawiedziemy kilku bliskich
Rozczarujemy wyborami
Każdy zrobi też coś
Czego nie będzie potrafił
Wybaczyć sobie długie lata
Każdy
Bo to jest całkiem zwykłe
I nic w tym niezwykłego
Źle jest dopiero wtedy
Kiedy kończy się wiara
W zostanie lepszym człowiekiem
Komentarze (30)
a nie lepiej było napisać Nazarethowi? Tak tylko pytam :)
Zjebałeś wszystko... Każdy kto ma wiedzieć, wie, ze wyżej wspomniany to Naz, ale nie każdy wie, ze Naz to on... Teraz muszę zmienić...
Szymon Szczechowicz po prostu uważam, że na Opowi lepiej używac nicków i tego się trzymajmy
Nuncjusz jak tam chcesz, mi to nic nie zmienia aczkolwiek dopóki nie pisze kto jest kim uważam, że mogę pisać z nazwiska. Bo myśląc o tej osobie nie myślę o Nazie tylko myslę o owej osobie.
Sympatyczna dedykacja, nie oceniam :)
Zmieniam zdanie, wielka piątka za przekaz, prawdę i wiarę :)
Neurotyk dziękuję :) Skąd ta zmiana?
Szymon Szczechowicz, zmiana? Podjęty temat był tego godzien.
Neurotyk No zmiana, bo najpierw nie chciałeś oceniać :D
Szymon Szczechowicz, ale wartość tematu mnie zobligowała :)
Neurotyk ach, rad więc jestem :)
Ważna jest nie tylko wiara ale też odpowiednia motywacja :) Ładnie choć prosto, 4 :)
Prosto jak zawsze - taka moja poetyka. Dzięki :)
Szymon, nie ma za co, prostota urzeka :)
Dobry wiersz, aczkolwiek zastanawia mnie, czy rzeczywiście każdy choć raz porzuci swoje wartości/ideały... może jednak niekoniecznie :) W każdym razie bardzo podoba mi się zakończenie, święta prawda i zgrabnie ujęta. Zostawiam 5 :)
Nie porzuci - zdradzi. Prędzej czy później każdy zrobi coś wbrew sobie :) Dziękuję!
Ano, zgodzić się muszę. Tak to w życiu jest - człowiek, choć często nie chce, czyni coś nieprzyjemnego. Ważne jest to, żeby się podnieść, przeprosić, bądź też wybaczyć i iść dalej. 5. :)
Dziękuję bardzo! :)
Smutna prawda, chociaż koniec daje jeszcze cień szansy, że może być lepiej. 5 ;)
Dziękuję! :)
Ty to jednak pieprzysz. Piękna ta Twoja prostota. Ode mnie 5 :)
Zawsze pieprzę Ren, zawsze :D Dzięki! :)
Zdążyłam zauważyć, Panie "Piszący gorzej niż Ren". Tfu tfu! Kolejne pieprzenie. :D
O-Ren Ishii no taka prawda, nic nie zrobisz. Nawet Okropny tak osądził :D
Już mnie nie denerwuj nawet! Powiedział, że to mu bliższe, chyba, nie? Ty, Tyyyy! :D
O-Ren Ishii że co, Mickiewicz kontra Słowacki?:D
Trudno się nie zgodzić z tym, co napisałeś. Obraz niezbyt pozytywny, ale jednak prawdziwy, a ponieważ przy okazji wiersz ładnie napisany, dobrze się go czyta, to po prostu zostawię 5:)
Dziękuję Liryczna Lucindo :)
I znów masz rację... Niełatwo się tego czyta, odnosząc te słowa do samej siebie. Na szczęście, ładne zakończenie :) 5
Niełatwo się też pisze, odnosząc do siebie :) Dziękuję bardzo Bill!
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania