Czterowiersz o bieganiu oraz mała prośba
Notatka:
Czy mogliście by ocenić to solidnie do godziny dwudziestej drugiej? Chodzi o to, że to wiersz "na zamówienie" mojej mamy, więc wolę, żeby był jak najlepszy.
"Wiersz":
Na początku dwa kilo ciekawości.
I troszeczkę łez, trochę zaradności.
Też ogromny trud oraz przeciwności.
Lecz najważniejsze są krzyki szczęśliwości.
Komentarze (38)
no nie wiem...nie znam się na wierszach ale on jest jakiś dziwny
o czym on właściwie jest?
to ma być koniecznie czterowiersz?
i moim zdaniem chujowe rymy - same ości
Nie, nie musi być konieczny. Jeśli chodzi o formę przepisu, to ta jest niestety konieczna.
To znaczy, musi być takim pseudo-przepisem.
Slugalegionu no rozumiem - przepis na mame? Przypuszczam, że tak czy owak Jej się spodoba
Na bieganie, chodzi o jakiś konkurs.
A propo przepisu na mamę, dziękuję Ci Filip: D Jutro ma urodziny, a ja nie miałem pomysłu na prezent. Napiszę jej przepis na mamę: )
Slugalegionu Spoko ;) No nic, poczekaj aż się jeszcze wypowie ktoś bardziej sensowny niz ja - nichuja, nie znam się na wierszach ;p
To tak samo jak ja: ) Twoja opinia też jest pomocna: )
Jak dla mnie - bez obrazy - ocena adekwatna. "Czy mogliście by ocenić to" - wiesz, co czytelnik robi po tak skonstruowanej prośbie? ;__; Ostatni i pierwszy wers są średnie, dwa kilo ciekawości? Środek nawet, skoro to dla Twojej mamy, to i tak się będzie podobał. :) W wierszach dla kogoś bliskiego ważniejsza jest chyba jakaś aluzja, ukłon w stronę danej osoby, jakieś słowa, które tylko Ty i dana osoba zrozumiesz, technika ma tu znaczenie drugorzędne, in my opinion. Sama świadomość, że ktoś znalazł czas, by napisać wiersz dla nas, ma charakter psychologiczny, więc nie wierzę, żeby wiersz się nie spodobał. :)
Pewnie, że bez obrazy. Znasz mnie, ja się o focham o takie sprawy.
Specjalistą językowym nie jestem, ale mnie osobiście w oczy najbardziej kłuje ta "szczęśliwość" i coś w trzecim wersie mi nie pasuje. A czy to musi być czterowers? Może lepiej by było jakby to trochę rozwinąć?
Jak już mówiłem, nie musi być czterowiersz, starczy, żeby był to przepis na bieganie.
Omg, przeczytałem, że to ma być przepis na mamę i też się dziwie co to za kanibalskie praktyki D: Do krzyków dodałbym "o", okrzyki szczęśliwości - łatwiej się czyta.
Wtedy zgubię rytm: /
Slugalegionu, z tym że mamie i tak się spodoba też się zgadzam. Ale jak chcesz to dopracować to proponuje wypisać kilka innych wariantów i sprawdzić co najlepiej brzmi. Szczególnie ostatni wers. A w ogóle to może zamiast "krzyków" "okrzyki" byłyby lepsze?
Slugalegionu ja bym raczej "są" wyjebał w ostatnim wersie, zamiast może być myślnik
O przepraszam, teraz zauważyłam, że powtarzam się po Jaredzie
chociaż może nie...
Zaraz napiszę parę innych wersji i je tutaj wstawię.
Morelia: Nie szkodzi. Dzięki temu widać, że to szczególnie ważne: )
Chyba Ci tu dużo nie pomożemy z tym milionem pomysłów. Spróbuj jakieś inne opcje jeszcze wymyśleć. A skoro już zaczynasz z tym "na początku", to może później jeszcze dodaj coś o przyprawianiu, mieszaniu, zagniataniu itp...
Właśnie taka burza mózgów może pomóc, dlatego się nie wstrzymujcie.
A i mała prośba, jeśli ktoś biega, niech opisze co wtedy czuje, a jeśli ktoś umie piec ciastka, niech też z grubsza to opisze, gdyż teraz błądzę we mgle.
Jak mam być szczera, to ta ciekawość nie pasuje mi do biegania. Pierwsze co przychodzi mi do głowy, gdy myślę "bieganie" to uczucie wolności i, chciał nie chciał, zmęczenie. Ale rozumiem, że ty piszesz o jakimś biegu konkursowym, a ja w takowych udziału nie biorę, więc i emocje mogą być inne. Ja bym ten wiersz pocięła, więcej i krótsze wersy - tak go widzę.
Rozumiem: )
Jeśli biegam czuję ogromną satysfakcję głównie, osobiście czuję się tak jakbym przekracza kolejne granice swojego ciała robiąc dziesiąty kilometr, co więcej nie myślę o zmęczeniu, dopada mnie ono dopiero gdy wracam i idę pod prysznic, wtedy mam wrażenie, że moje ciało jest polewą w drugiej fazie, czyli jest płynne.
A jeśli chodzi o wiersz, to ja bym go urozmaiciła, taka forma jest w miarę prosta, mówisz, że to ma być konkurs prawda? Więc wiersz musi przyciągnąć czymś uwagę. Musisz napisać go jako przepis, jednak może czymś zaskoczyć? Jakimiś porównaniami, dzięki którym każdy z nas się uśmieje? Wiesz takie "coś" co wyróżni go od pozostałych, bo teraz sądzę, że większość z nich będzie tak wyglądało.
Szczęśliwości w ostatnim wersie jakoś mi nie pasuje, moje oczy zatrzymują się na tym słowie i czytają jeszcze raz, tak jakby miały wrażenie, że go tam nie powinno być.
Może za ''szczęśliwości'' np. radości? i jeśli mogę to troszkę dłuższe wersy doradzam :)
Właśnie o to słowo mi chodziło :D Brzmi ładniej, weselej i zabawniej.
Miałem to w planach. A jakieś pomysły na pierwszy wers?
Jeżeli to ma być przepis użyłabym też jednostek: miary gramów itp
Ausek, dziękuję za opinię: )
ausek, o właśnie ta "radość" zdecydowanie lepiej by brzmiała
Przeczytałam to, bo mnie zaciekawiło. I wiesz, przepraszam, że to powiem, ale cholera jasna - to jest straszne. Nie krzywdź wierszy :D )
Mówiłem to mej mamie. XD Zaraz dam Ci linka do lepszego. :p
http://www.opowi.pl/grac-na-scenie-to-twoje-marzenie-a7049/
Slugalegionu o matko , jak tyś to przeżyła? :D
Jej się podobało... ;_;
Slugalegionu Nie pakaj ::D no już dobrze :D :) Mamie się wszystko podoba, mi niekoniecznie :p
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania