Cztery mieszkania
Zamilkły już z kaset grywane Sylwestry -
w czterech mieszkaniach
starość zagwizda czasem
pod przykrótkimi drzwiami.
Cztery krzyki ram okiennych,
wiatrem przypomną cztery dekady
niezgrabnych zacieków czasu,
co wzrost i cierpliwość zabiera.
Na szarym balkonie marznący balkonik,
na białym pies czasem zaszczeka,
mur bez balkonu już drzwi nie otwiera,
na zółtym już w oknie nie zadrga firanka.
Komentarze (6)
Riggs widzę w najwyższej formie :) 5
Świetny klimat stworzyłeś riggs :-) W tym utworze są takie momenty, które budzą tęsknotę za tym co i jak było. Fajne czasy i wspomnienia, które wciąż żyją :-) Ostatnia zwrotka bardzo ciekawie podsumowuje całość atmosfery, która piękinie stworzyłeś w tym wierszu. Pozdrawiam, piąteczka z plusem ! :-)
Dzięki Panowie. W głowie piękne wspomnienia, a w sercu żal, że czas zabiera nam tych, których kochamy. Kochajmy tych co jeszcze są z nami
Czterdzieści lat i czterdzieści kalendarzy wspomnień. Pielęgnuj te chwile i trzymaj mocno i nie puszczaj, bo one są jak motyle piękne i kolorowe. Pozdrawiam serdecznie:)
Dziękuję, taki mam zamiar
pięć i pamiętaj zawsze możesz do mnie wpaść na lola baj
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania