Czuję, że nie powinnam istnieć

Stąpie po skałach, albo czymś

Twardszym powinam,

być bezpieczna

Niewiem więc czemu ręce mi drżą,

czemu serce przyśpiesza.

 

Zatapiam się w dole życia

Opleciona materią czarni

Niczym niedźwiedzie polarne

jestem przezroczysta,

przypominam biel, jestem nią do kości samych.

 

Zatruta dziwną porą roku

Zerkam na ludzi

jak mam się czuć naprawdę?

nie mogę wejść do czyjegoś mózgu

i tam szukać odpowiedzi.

 

Ten ból jest ze mną

nigdy niedociska szyj

Czasem stoi obok wtedy wiem, że

patrzy na mnie,

czasem owija mi klatkę piersiową,

zaciska szczękę,

i karze maszerować samotnie jak pielgrzym.

9|12|2025

Średnia ocena: 3.4  Głosów: 5

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (1)

  • Sokrates

    Dlaczego tak smutny tytuł?

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania