Czuje, że niknę w nicości.
Czuje, że niknę w nicości.
Już każda cząstka mej duszy umarła.
W głowie już wspomnienia wyblakły.
A serca już nie posiadam.
Bo choć próbuje wzniecić.
Coś na rodzaj uczucia.
To tylko zimno z stamtąd wychodzi.
I wszystko do okoła szronem obdarza.
Oczy blask też już straciły.
Kiedy ostatnia z łez na ziemie upadła.
A ty świecie miły powiesz, mi com zawiniła?
Żeś mnie porzucił jak śmiecia jak przedmiot zużyty!
Niezdolny do życia, do czucia!
I uwięziłeś mnie w tej czarnej kaplicy.
A tam nic nie ma!
Bo niebo za wysoko, a piekło za nisko.
Nawet czyśćca z stamtąd nie widze.
Dziś już na reszcie się kończy.
Ma podróż życiem zwana.
Odchodzę czując, żem przez nikogo nie była kochana.
Komentarze (9)
Dotarł do mnie wiersz :) 5
Dzięki za wizyte. I ciesze sie, że sie podoba.
Tina12 był idealny, bardzo ujmujący i przede wszystkim nie przesadny :)
NataliaO
To sie ciesze, że coś mi sie udało.
Świetny wiersz, dość... hmm wyrazisty. Piąteczka oczywiście, a w sumie fajnie tak "zniknąć w nicości" ;)
Wiem, może źle dobrałam słowa.
Chodziło mi o tą pozytywną wyrazistość xD
Acha. To sie ciesze, że tą pozytyeną.
Tina12
Ups pozytywną
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania