Czy coś jest nie tak?
Przyjechałeś nie mogłam się doczekać tej chwili i niby jestem szczęśliwa ale z drugiej trony boli mnie serce tak bardzo, ponieważ mieliśmy się zobaczyć wczoraj a ty nawet nie zadzwoniłeś powiedz coś się stało? Zresztą już sama nie wiem.
Wszystko mi się źle kojarzy nawet się zemną jeszcze nie przespałeś może,rzeczywiście coś jest na rzeczy a może ktoś...na przykład Pani sylwia. Nienawidzę jej tak bardzo ,że bym ją chyba udusiła jak by mi Ciebie zabrała.
W piątek jak wsiadłam do twojego samochodu ,od razu poczułam zapach twój taki słodko kwaśny perfum raczej lakosta.
Ty mnie pocałowałeś a ja zamknęłam oczy bo tak dawno mnie nie dotykałeś a gdy zrobiłeś to drugi raz na pożegnanie to ja,ja...
Poczułam szczęście, gdy przestałeś dotknęłam górnymi usta swe dolne i tak jak by połknęłam twój pocałunek ,nie umiem tego opisać, po prostu nie potrafię, cały czas nie potrafiłam oderwać od ciebie wzroku to była taka piękna chwila,tak dawno Cię nie widziałam a tak bardzo kocham kochać będe i kochałam Cię Skarbie.
Dla nas choć jest deszcz to i tak wychodzi w końcu szczęście.
Tylko wciąż nie rozumiem co się wczoraj stało jak mi to wytłumaczysz?
Komentarze (3)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania