Czy dobrze?
Dzięki za zaprószenie.
Ogniki i inne iskierki tańczą w okowach,
uczepione kocich łap. Wszystkich sześciu.
I tylko strach, że nie dotrzymam kroku,
skoro potrafię tylko w skakanie,
a to - jak wiadomo - jest przecież żabie.
Nie miauknie kiedy ścisk i koniec czasu,
może co najwyżej zmieni się potem,
w coś zupełnie innego.
Komentarze (12)
Kurczę, chyba jeszcze za wcześnie dla mnie na ogarnięcie wszystkiego logiką, bo widzę kota z sześcioma łapami, który zamienia się w żabę i dopiero wtedy miauczy... przyjdę później
Te sześć łap, to oddzielnie. Cztery, a obok dwie.
Jeszcze lepiej...
Grafomanka przecież to proste. Kot, a obok człowiek.
Szalej. zobaczyłam, kiedy oddzieliłeś... to czekaj, jakiś żar porywa kota i jego właściciela, bo te iskry pod wszystkimi łapkami. Czyżby cieszyli się na jakieś zmiany, a przy tym jakby i trochę strachu czy podołają wyzwaniu?
''nie miauknie kiedy ścisk i koniec czasu'' - to mnie zastanawia
A może całkowicie odbiłam od myśli Autora?
Grafomanka tu nie ma "właściciela". Nikt nie jest niczyją własnością :) to kwestia tego, jak zwraca się do niej żaba :)
Tutaj żaba jest podmiotem, to ona obserwuje metamorfozę kota.
Szalej. namieszałeś tak, że teraz jeszcze mnie wiem niż na początku.
Grafomanka cały ja 😅
źle
Pierdolisz. Zajebiscie jest.
z przyzwyczajenia mi się napisało
zsrrknight i tylko to cię tłumaczy 🤣
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania