Czy ludzie naprawdę czytają prawdziwą poezję?
ludzie naprawdę to kupują?
obraz z białym krajobrazem
ukradziony z klatki schodowej
taka, ot, historia
bez pościgów, wycia i rozbijania szkła
bez rwania mięsa życia do kości
ale z kradzieżą!
choć nie mam pewności
czy ktoś go nie wystawił na klatkę
właśnie żebym go wziął
czyż to nie jest życie
wielkie nieporozumienie
w teorii mógłbym zapukać, zapytać
ale nie wiedziałbym gdzie
i błądziłbym po mieszkaniach
ja to na takiej klatce bym nic nie zostawiał
zamek nie działał
nie wiem w ogóle czemu ktoś chciałby
wyrzucać taki łady obrazek
stary, rosyjski
jeszcze z leningradu
eklektyczny
w sensie nie że obraz
chciałem się pochwalić słowem
eklektyczny
dobre, nie?
polecę nawet dalej
eklektyczna poświata
koszernych chodników
przeglądam się mrawo w kałużach
rozbija się szmaragdem haniebny dżdż
nic nie rymuje się z dżdż
dziwią mnie wszyscy krytycy
i ja wiem że jestem nieudolny
że rym bywa częstochowski
i że forma mną włada
ale w porównaniu do "prawdziwej poezji"
czuję się jak jakiś kaleka
jakbym stracił jeden z 6 zmysłów
jakbym czegoś nie widział
czegoś nie słyszał
czegoś nie rozumiał
przepraszam "prawdziwą poezję"
ale z braku laku
zacząłbym chyba czytać paragony na parkingu
i to by była historia życia!
do wydedukowania
po nawykach żywieniowych
może ktoś ma dziecko? może ktoś ma dietę?
to jest niesamowite
a nie wasze zasrane tkanki i eklektyczne obrazy
przepraszam
Komentarze (3)
Z fego już nie, a z poezji być powinien. Xatem tekst umieściłeś źle
czytamy to co się trafi.
Może ktoś za nią biega, pewnie nieliczni.
Wielkość nie jest w cenie.
Wypadek, pożar... to jest na topie...
Pozdrawiam serdecznie 5*
Miłego dnia
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania