Czy nie lepiej?Nie!
Czasami się zastanawiam po co niektórym Bóg dał rączki ,uszka ,oczka? skoro ludzie z nich korzystać ani nie chcą ani też nie potrafią?
Ja nie jestem z tych co wolą tylko leżeć i pachnieć...a jak sobie zrobię coś sama i po swojemu to wiem, co mam i mam tak jak chciałam mieć a nie jak ktoś uważa, że jest dobrze.
Przykład pierwszy z brzegu .Mamy studnię od ponad dwudziestu lat.Z czasem między kręgami powstały szpary i od kilku lat po deszczach zaczęła wlewać się brudna woda ..w sensie błoto .Ledwo tylko wokół studi grunt nasiąkał, wodą deszczową a już kręgi ,drugi ,trzeci i czwarty przepuszczały i lało się do studni przez co w domu woda z kranu leciała tak brudna, że ani się umyć ani do jedzenia czerpać.Wezwalam kręgarza ,który ponad 20 l temu tę studnie kopał ale nic nie uradził ,twierdził że w studni woda czysta i pojechał...poradził jedynie aby oczyścić hydrofor.Tutaj częściowo starszy pan miał rację bo i połowa hyroforu za wszystkie te lata to był jeden wielki szłam ,gęsta plastelina ,w kolorze ciemno rudym.Oczyscilismy z synem we dwoje zbiornik ,tak jak chyba jeszcze nigdy nie był czyszczony ..bardzo dokładnie i kilka razy przepłukany.Zdziwilam się nawet że syn potrafi na hydroforze uzupełniać ciśnienie ,przez nabicie atmosfer kompresorem ...cóż,jak to mówią ,,głupi ksiądz go nie chrzcił ":-)
Potem jednak ja, uparcie tkwiącą przy swojej teorii, iż w studni będzie to samo poprosiłam syna aby zdjął pokrywę i żeby podłączył węża ogrodowego tak, by lejąc wodę w grunt wokoło studni moc obserwować czy kręgi będą przepuszczać do środka z zewnątrz.Tak się też stało i nie trzeba było długo czekać na potwierdzenie mojej teorii.Prakrycznie ledwie tylko ziemia napiła a już po kręgach od środka przepuszczało i wszystko na kolejnych trzech łączeniach między kręgami ściekało do studni.Wpuscilismy drabinę ,syn zszedł z kilofem na dół żeby oczyścić dno a ja wyciągałam do góry .Razem wyszło 12 wiader gęstej lepkiej plasteliny ,tak aż dokopał się do twardego żwirowego dna.Potem poczekaliśmy aż nabije czysta woda ,wypompowaliśmy i tak kilka razy .Następnie pojechaliśmy do hipermarketu budowlanego i kupiliśmy masę do hydroizolacji ,dwa worki 10 kilowe, w celu obmazania 4 kręgów do dołu ,a ściśle mówiąc szpar na łączeniach między nimi.Jak nie trudno się domyślić ,syn przy pomocy sztychowką uprzednio 4 kręgi do dołu najpierw musiał odkopać a następnie karcherem wszystkie szpary ,dokładnie pod ciśnieniem oczyścić z gliny.W Liroyu kupiliśmy nową rurę do umocowania pompy ,przedłużając ją o 30 cm po to aby pompa nie była od razu po pierwszym pompowaniu nad powierzchnią wody ,oraz kupiliśmy folie gruba ,czarna żeby z zewnątrz jeszcze dokładnie całą studnię zabezpieczyć szczelnie żeby już nic do studni się nie dostało .Na koniec obsypaliśmy i dodaliśmy tabletki z chlorem odpowiednio w proporcjach do poziomu wody w studni .Efekt? Woda z kranu płynie tak czysta, jak chyba jeszcze nigdy nie była a przynajmniej na pewno od paru dobrych lat nie kojarzę żeby taka była .Zapytano mnie,, czy nie lepiej było wziąć fachowców""? Odpowiadam ,byli fachowcy i co ? raz że nic nie uradzili a dwa że nikt by tego nie zrobił tak jak zrobiliśmy sobie to sami ,dokładnie i starannie ,tak jak chcieliśmy żeby było zrobione.
Przykład drugi .Prowadziłam lekcje w szkole w ramach praktyk .Do każdej praktycznie lekcji starałam się stworzyć autorską prezentacje korzystając z programu Power Point ,kolorowe slajdy ,zdjęcia ,opisy a nawet linki do filmów kilkuminutowych albo piosenek .Na tworzenie prezentacji schodziło mi sporo czasu nie raz siedziałam do 1-2 w nocy ponieważ lekcje miałam prawie dzień ok dniu i w większości po dwa trzy tematy różne w ciągu dnia .Na lekcje jak najwięcej eksponatów,książek ,obrazów ,figurek ,różańców ,świece ,zdjęcia ,pamiątki chrzcielne ,albumy ,krzyżyki...gazetki ,foldery ,artykuły ,kolorowanki ,rebusy i różne własnoręcznie drukowane materiały do zajęć a nawet zielone gałązki i różne dekoracje do wykonania palemek wielkanocnych .Z każdej lekcji prowadzonej należało napisać konspekt .Jednego razu ktoś z grupy zapytał czy nie lepiej przez Al? Skomentowałam wtedy Al bardzo krytycznie .Potem czas naglił a stosy kartek z ręcznie pisanymi scenariuszami do lekcji już dużo wcześniej przeprowadzonych piętrzyły się .Poprosiłam córkę o pomoc przy przepisywaniu z brudnopisu do komputera ,w pewnym momencie córka zadała mi to samo pytanie ,,a nie lepiej przez Al!"" Nie ,nie lepiej ! odpowiadam bo nie po to tyle czasu nad tym wszystkim siedziałam żeby teraz wrzucać jakieś teksty na zasadzie ,,kopiuj - wklej "raz że to nieuczciwe a dwa że moje autorskie scenariusze były dużo bogatsze i bardziej kreatywne...były po prostu pisane sercem i takie jakie chciałam żeby były .
Przykład trzeci.
Wzięłam wczoraj do ręki nożyczki i obcięłam sobie włosy ,dzisiaj po wyjściu z kościoła kilka osób nie mogła uwierzyć że obcięłam swoje włosy zupełnie sama .
Teraz jednak małe zaskoczenie bo nikt nie zapytał ,,a nie lepiej było iść do fryzjera""?
Takie pytanie nie padło ale gdyby padło ,to powiedziałabym .. Nie, nie lepiej ,bo jeszcze nigdy żaden fryzjer nie zrobił mi tak jak chciałam a to moja głowa przecież i to ja wiem najlepiej co i jak na niej chcę mieć .
Nie macie pojęcia ile razy wyszłam od fryzjera rozczarowana lub musiałam poprawiać u innego bo wielu nie rozumiało o ci mi chodziło albo i tak robili po swojemu.
Moja nowa fryzura podoba mi się bardzo ,bo jest moja ,bo jest taka w jakiej ja czuję się najlepiej i jaką chciałam mieć.
Przykład ostatni
Postanowiliśmy z synem odnowić drzwi wejściowe .Drzwi są porządne ,ciężkie dębowe i bardzo je lubię ,nie zamieniłabym je na żadne inne ale były dołem mocno podrapane od psa i miejscami dołem zaczęła łuszczyć się farba .Zrzuciliśmy drzwi z futryn ,wzięliśmy maszynki do szlifowania ,pokitowalismy uszkodzone miejsca ,ok czym pięknie i na nowo pomalowaliśmy całe drzwi łącznie z progiem i futryna.
Dzisiaj znów usłyszałam pytanie ,,A nie lepiej było wyrzucić i kupić nowe"" Odpowiadam ..nie nie lepiej bo po pierwsze bardzo je lubię i nie chcę żadnych innych a po drugie ,takich jak te ...porządne i dębowe już teraz nie kupię bo teraz robi się wszystko na sztukę i byle jak..a tak..wiem co mam i wiem jak mieć chcę.
Dodam więcej...nie ,wcale nie chodzi o pieniądze tylko o coś zupełnie innego.
Stworzył nas Bóg po to byśmy kreowali przestrzeń wokół siebie i siebie wyrażali czyż nie tak?!
Nie lubię mieć to co wszyscy i nie muszę robić tak samo jak wszyscy .:-)
Wiecie dlaczego uszyłam sobie spódnice góralską na maszynie?! nie ,wcale nie dlatego że za nową gotowa trzeba zapłacić ..tylko dlatego że uszyłam ją sobie taką ,jaką ja chciałam ją mieć a jakiej nigdzie nie kupię:-))))!!
Komentarze (19)
kiedyś koleżanki obrzydzały mi prowadzanie się z tą lub tamtą dziewoją w celach poznawczych, późxniej naj;epsze psiapsi żony sugerowały zamianę jeszcze całkiem, całkiem, sparwdzonej w biedzie, dobrej kobiety na korzystniejszą strefę upławów.
tak trzymaj największa na opowi.
pozdrawiam, kłaniając się w pas w podzięce za miły poczatek dnia.
Ja nie zdradzam i nie toleruję zdrady ani wszelkich rodzajów rozwiązłości...a wynika to z moich wyznawanych wartości chrześcijańskich i szacunku do samej siebie.
poprostu, kiedyś kurwa była kurwą a nie tikworkerką
napisałem swobodnie, prześmiewczo o tym całego szpanie i blichtrze
/może nie tylko w założeniu/, że zgadzam się z twoim podejściem do życia, nie tylko na przykładzie rzeczy, ale spraw fundamentalnych
jeszcze raz pozdrawiam miło
"Ostatni będą pierwszymi, a pierwsi ostatnimi". Powodzenia.
Ty o ludziach to z pozycji jakiego nieznanego czlowiekowi kręgowca? Żaden poza nim "rączek" ie ma.
Gdybyś była czlowiekiem, a jeszcze katolikiem to byłoby dla ciebie fatalne w skutkach ze względu na wielce grzeszną pychę.
Zajrzyj do grzechów głównych a ulży ci, że nie stałaś się ludziem.
,,Kto nie pracuje ,niech też nie je""
Natomiast lenistwo to również jeden z grzechów głównych.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania