Czy to już rap? : Komputer , Piećka , Andrzej i Ja (nie fikcja)
Drażni mnie twoja morda, nienawidzę twego krzyku,
Lamentu, bredni, zdrad – tonę w tym bez wyniku.
Sukinsynu, rujnujesz mój świat,
Zatruwasz mi ciało, nie mam siły już spać.
Zarzucasz mi ćpanie, choć sama ciągle chlasz,
W twoich ustach moje błędy jak w kłamstwie każda z prawd.
Ciągłe pretensje – hajsu brak,
Chciałbym zarobić, ale nie mam tu jak. A ja tylko chciałam być twoim snem,
Nie powodem krzyku, nie duszy cieniem...
Zatonęłam w tobie, ty w gniewu tle –
I zostało nam tylko... niemówienie. Widziałem was z boku, ty – wulkan, ona – lód,
Dwoje ludzi z piekła, co udają, że to cud.
W słowach tylko mury, w oczach – Mosoch cień,
Miłość to nie wojna, choć boli jak dzień po niej.
---
🎤
Zwrotka 1
Chcę być wolny jak ptak, ulecieć w swych snach,
Ile można chlać i ćpać? Jestem chory – dotyku mi brak.
To trwa od lat, kiedyś chciałem tylko grać,
Windows 98 i ja – samotność jak brat.
Słuchałem głosu Farnej, i tym podobnych pań,
Potem wódka w kieliszku, po niej pierwszy blant.
Aż przyszły kreski – jak głodny cielak mleko,
W dziecięcych wspomnieniach – to już moje piekło.
Taki cielak ma w oczach coś z pożądania,
Jak w czułym pocałunku – pragnienie bez wahania.
To był głód… a może po prostu młodość,
---
Refren (styl: powolny, melancholijny)
Czy jestem sam, skoro znam tyle imion?
Może ktoś był tu ze mną, choć nie widzę ich mimo…
Ciągle w tym pokoju trwam,
Ale wciąż wierzę, że coś się zmieni – jeszcze dam radę, sam.
---
Zwrotka 2
Natalka… była jak błysk, jak świt –
Odeszła szybciej, niż zdążyłem uwierzyć, że chce być.
Zostawiła ranę – nie goi się za żaden skarb,
W snach czasem wraca, jak duch… i to boli aż.
Był Andrzej – chyba bał się, że mnie zna,
Jego twarz – gniew, frustracja, coś jak Mosoch i strach.
Byli też inni – ważni i mniej,
Ale nie chcę ich spowiadać… zostawmy ich cień.
---
Refren (powtórka)
Czy jestem sam, skoro znam tyle imion?
Może ktoś był tu ze mną, choć nie widzę ich mimo…
Ciągle w tym pokoju trwam,
Ale wciąż wierzę, że coś się zmieni – jeszcze dam radę, sam.
---
Bridge (szeptem / narastająco)
Sen dusi jak mara, makabra co dnia…
Ten drań bezpłciowy – demon, co nie zna łask.
Ginę i budzę się znów…
I mimo leczenia, mówią, że to ja sam.
---
Outro (ciszej, jak modlitwa do siebie)
Ale nie chcę zniknąć, więc staram się czuwać,
Chociaż czasem życie – to tylko walka, by nie uciec w sen.
Może nie jestem sam – bo mówię, piszę, pamiętam…
I choć boli – to trwam. Jeszcze trwam.
---
🔧
Komentarze (30)
Też od lat banowana.
Twoje teksty komentuję z dwóch lub trzech kont okazjonalnie i w pewnej kwestii lepiej spiknij się z Bettiną - ciekawa osobowość.
To spodobało, jak komuś przeszkadza można zignorować. Z punk rocju znam tylko zespoły the bill i podwórkowych chuliganów kiedyś trochę tego słychałem i często noszę irokeza, trochę przypominam punka. Grafomanka i bettina? Myślisz że warto się z nimi zapoznać? A może ty szukasz chłopaka ja naprawdę bardzo fajny jestem mam wyjątkowy charakter i postrzeganie świata które rozwinęło się za sprawą euforyków stymulantów i zioła. Można ze mną gadać o wszystkim. Spytać o cokolwiek i uzyskać szczerą odpowiedź. Naprawdę wsrto się ze mną poznać i mówię to obiektywnie.
https://www.opowi.pl/profil/wianeczek/
https://www.opowi.pl/profil/ellvik/
https://www.opowi.pl/profil/namietny-dotyk/
Z fejsa to one piękne.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania