Czy warto

potargałeś na mnie wątpliwości

 

jak ciepłą jeszcze bieliznę o poranku

kiedy pierwszy promień

maluje na niej to uśmiech to zaskoczenie

 

w lustrze odbił się spokój

na cztery ręce filiżanki z kawą

tańczyły między gestami

 

z każdym słowem bliżsi

oddalaliśmy wyrzuty sumienia

jak niechciane śmieci lądujące w koszu

 

za moment mi powiesz

było świetnie

 

naiwna rozwieszę jeszcze spojrzenia

na każdym kancie twojej idealnej

marynarki

 

zanim kolejny dzień potarga coś jeszcze

nikłe poczucie godności

Średnia ocena: 3.0  Głosów: 3

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania