Czylałt

z tą osobowością unikającą

to jednak mam lekko przewalone. nic, tylko

by się zapuszczało mech na ścianach

nie wychodziło z ram starych zdjęć

 

relacje interpersonalne? przecież to

smołowanie głowy od wewnątrz

rozgotowaną, tasiemcowatą masą, nacieranie serca

miksturą z siwych włosów, z obgryzionych paznokci

 

bywa, że zwykła rozmowa z kimkolwiek

jest jak napój nie nadający się nawet do

wyrzygania. niedobra pomarańczka, fantosprajt,

mdły drin. albo jak zwiedzanie

budynku mającego stropy ulepione z pomyj

 

choć są i potworniejsze rzeczy. na przykład bale,

Sylwestry, śluby i urodziny

okulary w kształcie gwiazdek, wszelakie formy tańca,

wystąpienia publiczne, albo podróże.

 

w idealnym świecie nie wynurzałbym się z pokoju

kilka razy na tydzień podpinałoby się mózg

do wielkiej, panorgazmicznej machiny

która starczałaby mi za wszystkie kobiety świata

 

w zasadzie - tyle.

na zewnątrz mogłyby przechodzić kolejne

ery, całe milenia. a ja bym tak sobie sweetaśnie

siedział i de facto nie żył. i czuł, jak pracują

nie dające się wyłączyć wyrzynarki, krajalnice

jak rozchlastuje się przestrzeń

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 6

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (11)

  • Noico 08.01.2022

    Konrad, wyobrażam sobie proces twórczy, który towarzyszy powstawaniu Twoich dzieł. Opary alkoholu, trans narkotyczny, wizje, kadzidełka. Jakbym to widział. Piękne. Takich artystów jak Ty, już dzisiaj nie ma.
    5 gwiazdek daję za ciężką pracę.

  • Florian Konrad 08.01.2022

    Dziękuję. Ani alkoholu, ani narkotyków...muszę rozczarować- pisane na trzeźwo :)))

  • Yaro 08.01.2022

    A może jakieś zioło, palenie jest cool:)

  • Florian Konrad 08.01.2022

    Ni mom :D Jak masz - wpadnij, zapalimy :D

  • Yaro 09.01.2022

    Florian Konrad nie ma sprawy:)

  • Trzy Cztery 08.01.2022

    Bardzo fajny wiersz.

  • Florian Konrad 08.01.2022

    Dziękuję.

  • Wrotycz 08.01.2022

    Wyluzuj : )
    W zasadzie 2. i 3. strofa totalnie zniechęca do komentowania, ale pointa jest tak plastyczna, że uległam poruszonej wyobraźni.
    Podmiot w jednoosobowej kapsule (pokój) poza czasem, od którego się uwolnił, słyszy jak rozchlastuje się przestrzeń.
    Dobre!

  • Florian Konrad 09.01.2022

    Jestem luźny :D Luźny tak :D

  • Anonim 09.01.2022

    Miałem kiedyś taki sen, w latach 90tych, że byłem w zajebistym miejscu, szczęśliwy jak kurwa mać i było mi zajebiście dobrze, nie byłem sam, było parę osób podobnych, porozumiewaliśmy się telepatycznie i fajną lakę tam miałem, seksu nie było, szczęście z obcowania, wynikało z samego kontaktu, był to świat sztuczny piękny, przeszklony - pewnie na orbicie. Ziemskie sprawy obserwowałem z góry, wiało od nich chłodem i niepokojem, miałem, niestety misję, musiałem do tego niekorzystnego świata zstąpić w czas przed jego końcem. Opisałem ten sen na 24 stronach, ale nie zadbałem, by się przechował - najlepszy to był sen jaki w życiu miałem. Jakoś ten wiersz mi go trochu przywołał do pamięci.

    Poza tym - no jeden z tych najlepszych wierszy Floriana Konrada - nie ma wypalenia twórczego.

  • Florian Konrad 09.01.2022

    Cudownie! Dziękuję!

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania