Czym jest człowiek?
Nieporadnym zlepkiem komórek, bezkształtną masą i bryłą.
Pierwiastkami z tablicy, zbiorowiskiem paru kwasów i zasad.
I przypadkiem w tym chaosie on powstał...na pewno tak było.
Wypełznął jak robak, na Ziemi się mnożąc... to był...to wygasał.
Ma on nazwisko, imię, tytuł, ciągle gniecie, ustala prawa i normy.
W swym zadufaniu stwierdza że, należy kochać i żyć uczciwie.
Gdzieś goni, coś tworzy, przeżywa, raz jest wzniosły raz potworny.
I myśli że przetrwa swój koniec, wciąż modli się do boga gorliwie.
Jest czas, że z domu nie wychodzi...boi się prawdy i życia staruszek.
A życie jest piękne... to go przytłacza, kiedyś...dawniej... znał takie.
Leżącego się nie bije, nie jestem okrutny? Lecz powiedzieć to muszę.
Żyj dokąd możesz, nic potem nie ma? jedynie spotkanie z robakiem.
Komentarze (5)
Gdy śmierć zapuka do twych drzwi
to otwórz jej z uśmiechem
ominie ciebie wiele chwil
przestaniesz być człowiekiem
Robactwo zje cię, będziesz czuł
i zgnijesz, szczeźniej w mroku
z kokonu wyjdziesz, będziesz mógł
utrzymać deorum kroku
WItam,
"Z pyłu powstałeś w pył się obrócisz"
a tu:
"z robaka wypełzłeś, do robaka wrócisz"... plus dobre uzasadnienie.
"I myśli że przetrwa swój koniec, wciąż modli się do boga gorliwie." - bardzo dobre.
Świetny utwór.
Pozdrawiam
To nie jest pierwszy Twój teekst, który uważam za dobry, ale z tych, które czytałam ten jest najlepszy
Bardzo mi się podoba te robacze spojrzenie, chociaż nie powinno ;)
Dziękuję Wszystkim za komentarze. Cieszy mnie to, że jestem czytany, jest mi miło.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania