Czym jest „Rada Pokoju” Trumpa ?
Prezydent Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej Donald Trump ogłosił w zeszłym tygodniu utworzenie Rady Pokoju dla Gazy, ponieważ zawarte w październiku porozumienie pokojowe w sprawie Gazy wchodzi w drugą fazę, skupiającą się na całkowitej demilitaryzacji i odbudowie.
W ciągu ostatnich kilku dni wielu światowych przywódców otrzymało podobno zaproszenia do dołączenia do rady zaproponowanej przez Trumpa. Jednak statut rady – podobno dołączony do listów z zaproszeniami i ujawniony przez wiele mediów – nie wspomina o Strefie Gazy. Zamiast tego, nakreśla szerszą wizję dla tej organizacji jako kontrolowanej przez USA organizacji, której celem jest pomoc w rozwiązywaniu konfliktów i wojen na całym świecie, rolę, którą Organizacja Narodów Zjednoczonych odgrywa od dziesięcioleci.
CZY ZARZĄD OGRANICZA SIĘ DO GAZY?
Trump zaproponował wcześniej utworzenie Rady Pokoju w ramach 20-punktowego planu pokojowego mającego na celu zakończenie konfliktu izraelsko-hamasowskiego w Strefie Gazy. Zgodnie z porozumieniem o zawieszeniu broni zawartym w październiku, rada ma wspierać stabilność, zarządzanie, demilitaryzację i odbudowę Strefy Gazy w drugiej fazie realizacji planu.
W niedawno opublikowanej karcie nie ma wzmianki o Strefie Gazy. Zamiast tego opisano w niej Radę jako „organizację międzynarodową, której celem jest promowanie stabilności, przywracanie niezawodnych i legalnych rządów oraz zapewnienie trwałego pokoju na obszarach dotkniętych lub zagrożonych konfliktem”.
Według „The Times of Israel” mandat rady został zatwierdzony przez Radę Bezpieczeństwa ONZ w listopadzie i ogranicza się do Strefy Gazy oraz obowiązuje tylko do końca 2027 roku. Gazeta opublikowała i zweryfikowała pełny tekst rozdziału dotyczącego rady w niedzielę.
JAKĄ ROLĘ ODGRYWAŁBY TRUMP?
Karta przyznaje Trumpowi szerokie uprawnienia, który będzie pełnił funkcję pierwszego przewodniczącego Rady Pokoju i będzie również reprezentował Stany Zjednoczone. Członkostwo będzie możliwe po zaproszeniu przewodniczącego, który będzie sprawował kluczową władzę w zakresie kadencji, odnawiania i odwoływania członków.
Chociaż decyzje byłyby podejmowane większością głosów państw członkowskich, wszystkie rozstrzygnięcia wymagałyby zatwierdzenia przez przewodniczącego. Przewodniczący może oddać głos rozstrzygający i ma wyłączne uprawnienia do tworzenia, modyfikowania lub rozwiązywania podmiotów zależnych, wyznaczania następcy oraz pełnienia funkcji ostatecznego organu w zakresie znaczenia, interpretacji i stosowania Karty.
Zarząd Pokoju będzie miał oficjalną pieczęć, podlegającą zatwierdzeniu przez przewodniczącego.
Aby zrealizować wizję zarządu, powołano komitet wykonawczy, w którego skład weszli m.in. sekretarz stanu Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej Marco Rubio, specjalny wysłannik Trumpa Steve Witkoff, zięć Trumpa Jared Kushner i były premier Wielkiej Brytanii Tony Blair – poinformował Biały Dom w oświadczeniu w piątek.
Każdy członek będzie nadzorował obszar obejmujący zarządzanie, dyplomację i odbudowę, dodano w oświadczeniu.
Jednak w sobotę Izrael wyraził sprzeciw, twierdząc, że komisja „nie współpracuje z Izraelem i działa wbrew jego polityce”, nie precyzując jednak, jakie są punkty sporne.
JAK BĘDZIE STRUKTURA CZŁONKOSTWA?
Zgodnie z opublikowanym tekstem karty, wejdzie ona w życie po wyrażeniu zgody na związanie się nią przez trzy państwa.
Kadencja państw członkowskich będzie trwać nie dłużej niż trzy lata, jednak państwa, które wpłacą ponad 1 miliard dolarów amerykańskich w pierwszym roku od wejścia w życie karty, zapewnią sobie stałe członkostwo.
Każde państwo członkowskie miałoby jeden głos, ale wszystkie decyzje nadal wymagałyby zatwierdzenia przez przewodniczącego. Państwa mogą się wycofać w dowolnym momencie i mogą zostać odwołane przez przewodniczącego, chyba że dwie trzecie członków zawetuje ten krok.
Statut nie precyzuje jasno, jak zostaną wykorzystane te środki. Stwierdza jedynie, że finansowanie będzie pochodzić z „dobrowolnego finansowania”.
Węgry i Wietnam przyjęły zaproszenie do członkostwa w zarządzie, poinformowała agencja Associated Press (AP), powołując się na ministerstwa spraw zagranicznych swoich krajów.
Agencja Reuters powołując się na dyplomatów podała, że zaproszenia wysłano do około 60 krajów.
Komentarze (1)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania