Czysta forma
mrowie lat przed Witkiewiczem, każdej nocy odżywały
pstre polany, w blaskach tańczyć czystej formy
grał chochołom poloneza srebrny księżyc, tkały
małe słodkie pajęczyce ranną rosę
tośmy szli w kamienne ścieżki, rozpruwali
horyzonty aż na dobre się wykrwawią
współbawiliśmy się formą jak zabawką
pod piekielnie poskręcanym ciałem morwy
odsupływałem twoje w noc porwane włosy
z okularów ci błyskały dwa miesiące
nie kochałem się już w tobie - w twojej formie
czystej, niby krew wylana łące
Komentarze (1)
Świetne. Bardzo lubię taka poezje. Pobudza wyobraźnię, zmusza do myślenia. I to nawiązanie do chochoła i Witkiewicza. Chciałabym poczytać więcej Twoich tekstów. Pozdrawiam
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania