"Czysta ziemia"

Świat był żeglowny, kobiety spławne.

Schodzę z wiatru we włosach,

donaszam podbite w mieszkaniu światło.

 

Karmię pegaza zachwytem

„od spodu jak w kołchozowym żłobie gwoździe,

żeby było widać nieprzejedzoną karmę,

poza zasięgiem obolałych chrap”.*

Czytaj: świadomości.

_____________________

* Aleksander Sołżeniczyn

Średnia ocena: 2.8  Głosów: 5

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (4)

  • piliery 2 miesiące temu
    Świetny, adekwatny tytuł a dwa pierwsze wersy to cymes.
  • TseCylia 2 miesiące temu
    No, dobre, choć te "spławne kobiety "... Sprawiały, czy były spławiane? Ciekawa, co autor miał na myśli;)
  • Grain 2 miesiące temu
    pilery - dzięki. ale napiszę go od nowa

    Tselka - przez ciebie wspomnę o Lenie jak ta rzeka, spławnej i po klimakterium.
  • TseCylia 2 miesiące temu
    Grain, ok :)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania