"Czysta ziemia"

Świat był żeglowny, kobiety spławne.

Schodzę z wiatru we włosach,

donaszam podbite w mieszkaniu światło.

 

Karmię pegaza zachwytem

„od spodu jak w kołchozowym żłobie gwoździe,

żeby było widać nieprzejedzoną karmę,

poza zasięgiem obolałych chrap”.*

Czytaj: świadomości.

_____________________

* Aleksander Sołżeniczyn

Średnia ocena: 3.3  Głosów: 4

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (4)

  • piliery pół roku temu

    Świetny, adekwatny tytuł a dwa pierwsze wersy to cymes.

  • TseCylia pół roku temu

    No, dobre, choć te "spławne kobiety "... Sprawiały, czy były spławiane? Ciekawa, co autor miał na myśli;)

  • Grain pół roku temu

    pilery - dzięki. ale napiszę go od nowa

    Tselka - przez ciebie wspomnę o Lenie jak ta rzeka, spławnej i po klimakterium.

  • TseCylia pół roku temu

    Grain, ok :)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania