DA CAPO
Przed transformacją byliśmy niewolnikami. Pracowaliśmy nie dla siebie, ale dla zaborcy. Zaborca łupił, grabił, nierzadko gwałcił, zabijał, lub pędził na Sybir. Zaborca był u siebie, my u niego. Zaborcy pokazać, gdzie jego miejsce, okraść go, choć tak zemścić się na nim za naszą bezsilność, było naszą odpowiedzią na bezprawie. To był patriotyczny obowiązek. Jak u Mickiewicza: „gwałt niech się gwałtem odciska”.
Do tej pory, mimo, że wybiliśmy się na niepodległość, niewolnictwo żyje w nas, w naszej mentalności i wewnętrznym samopoczuciu; od Powstania, do Powstania, od tragedii do tragedii, szliśmy do Niepodległości, a gdy wreszcie jest, okradamy się nadal, jakbyśmy byli ciągle pod zaborami i NIE W SWOIM PAŃSTWIE.
Zaczynamy godzić się z każdym absurdem. Z czasem przestaje nam zawadzać, bruździć, zaczynamy go lubić, dostrzegać, że „coś w sobie ma”.
Coraz częstszym zjawiskiem jest słowna i fizyczna przemoc. Niegdyś albo się było porządnym, albo łajzą. Dzisiaj porządnym można być na sejmowej sali, a wychodząc za jej próg, pobożnym sutenerem; teraz można uchodzić za wierzącego podczas mszy, a gdy w kościele pusto, szelmą łupiącym skarbonki.
Niegdyś łachudra nie miał spokojnego życia, bo społeczne pręgierze wyzwalały z niego - skrupuły. Pięć razy się zastanowił, zanim raz popadł w świadomą kolizję z prawem i naraził się na społeczną izolację. Dzisiaj nie musi chować się przed cechowaniem pleców i obcinaniem uszu, ponieważ bezpośrednio po łajdactwie idzie na proszony raut, gdzie przybijają mu piątkę, gawędzą z nim, a on, po wpłaceniu kaucji za grzech, pędzi na swój odczyt o etyce i jest niebywale zdumiony faktem, że nie wolno mu być kanalią; niczego się nie obawia, gdyż sądzi,
że skoro nie ma winy i kary za nią, to i zbrodni także nie ma.
Doliniarz, którego przyłapano na zalotach do cudzej portmonetki i którego Policja goni beczkowozem przez pół miasta, nie idzie odsiadywać swojej niewinności, ale, śmiejąc się z sądu, krokiem dumnym i obrażonym, wraca po ukryty w krzakach, zwędzony portfel i domaga się od nas odszkodowania oraz przeprosin za szykany.
Snajper walący z fuzji do przechodniów jest zaszokowany, gdy słyszy, że kropić do ludzi jest "niegrzecznie", a Obywatel Bandyta idzie do pudła na zdrowotny urlop, by odpocząć przed kolejnym zabójstwem. Za bycie prymusem w pierdlu, czyli - Wzorowym Kryminalistą, wychodzi na przepustkę i szlachtuje następną ofiarę.
*
Niepostrzeżenie zmierzamy do mentalnej nory. Z lubością tworzymy kolejne malownicze zsyłki, wygnania, nowe Syberie, upodlenia i katakumby. Pchamy się we własne sidła. Z upojeniem nurzamy w minionym kombatanctwie. Nasz nędzny, nieudany i zapętlony los, jak na licytacji niewolników, razem z przebrzmiałą urodą, popsutym uzębieniem i krótszą nogą, wystawiamy na pokaz. Nachalnie wdzięczymy się do potencjalnych nabywców naszego nieszczęścia. Zadajemy im nieśmiałe pytanie: kto z was da więcej za nasze wrzody, kto kupi nas na dobre, czy złe, czy rozdzieramy szaty w sposób wystarczająco żałosny, czy nasz ból jest bardziej twarzowy z profilu, czy mniej en face, w jaki sposób mamy się ustawić, aby uzyskać od was większą cenę, co mamy zrobić, byście się bardziej przejęli?
Po drodze do wolności, zgubiliśmy duszę. Przebywamy w nerwowej kotłowaninie sprzecznych pragnień, na rozdrożu, pomiędzy pracą, a zdobywaniem mamony na papu, pośród wyniszczającej pogoni za pieniędzmi, a troską o rodzinę. Żyjemy w światopoglądowym zapętleniu. Tupet, bezczelność, stalowe łokcie, sprężysty grzbiet i dyspozycyjne przekonania, są to cechy umożliwiające nam istnienie. Delikatność, subtelność, honor, są to pojęcia zabytkowe, odległe od skrzeczącej rzeczywistości, więc po wielu trudach związanych z likwidacją ustrojowej nędzy, powróciliśmy do punktu wyjścia i mamy teraz NI TO NI SIO.
Komentarze (35)
A fe!
NO!
Byłeś internowany i dali ci paszport 83 r. Cz nie 'wyłapali" cię ?
kto jest komuchem.
tęsknisz za pzpr.
NO!
t
Podpisałeś lojalkę. rozumie.
NO!
Idziesz jak taran w gówno.
wydedukowałem po twoich kom. gdzie chwaliłeś się wojażami w stanie wojennym.
żyłem w tamtych czasach i byłem już dosyć dorosłym. Pamiętam doskonale
jak było. Pokrzycz sobie na innych od komuchów, trochę jest lżej żyć. Skoro spowiedź
u księżula nie przynosi ulgi.
NO!
wystarcxy nie wklejać
To ty szukasz klakierów. Możesz przychodzić pod moje teksty, tylko nie ubliżaj.
NO!
zemsta za komentarze
jestś grafomanem, do tego nekroplagiatorem
życiową wszą i gnidą
A tak, to wiesz, co możesz.
Nie wiesz co piszesz i dlaczego uciekasz przed sobą w brednie.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania