Daj się namówić, dziewczyno, na bezpowrotny rejs

Skąd tu się wzięłaś? Nie pamiętam zbyt wiele,

ale… Malutka, zobacz sama – stary, zgorzkniały,

nawet nie chcę, a muszę – pryk.

 

Twój facet pewnie kupuje kwiaty, mamusia zaklina

rzeczywistość, i tylko ojciec spokojnie ogląda mecz.

Nie cofniesz czasu, nie zestarzejesz na życzenie – młodość,

to dar Boga, ulotność zaklęta w w magii.

 

Przyjechałem, by zapomnieć – żona, wieczność bez seksu,

dzieci, zapatrzenie w kasę, przyjaciele śledzący karierę.

Czy chciałbym miłości? Dziecko, kogo dziś na to stać?

Bezinteresowność to towar z najwyższej półki.

 

Jestem tylko zmęczonym wędrowcem – żadna przystań

nie lubi starych łajb.

Średnia ocena: 3.0  Głosów: 2

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (2)

  • laura123 3 dni temu
    Biedni bogaci... ot, dramaty. Bezinteresowność... tak, w bajkach dla dzieci. Miłość, też tam, a rzeczywistość taka, że każdy żyje dla siebie, w swoim własnym śmietniku. I jeszcze, co ludzi trzyma, w tzw. stadzie, to dzieci albo kasa.

    Gówno warte takie życie.
  • D.E.M.O.N 2 dni temu
    o, to tak jak Twoje, znów się utożsamiasz z podmiotem lirycznym? :D

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania