Skrócony rozbieg

Przychodził i mówił, słowa ciekły po brodzie. Zalewały kałuże.

 

Ostrzegali przed suszą.

A było tylko zimno. Ktoś krzyczał o spalonych mostach.

 

Jutro zapomnę, że nasze drogi zbiegły się na rozstajach.

 

W zielonych oczach zabrakło wiosny.

Średnia ocena: 3.4  Głosów: 16

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (6)

  • indri 28.02.2020

    Nie do wiary. Co było zatem w tych zielonych oczach co tak wstrząsnęło PeeLką że dalej zamierza iść sama? Bo przecież we dwoje zawsze raźniej.

  • betti 29.02.2020

    Nie zawsze... ale cieszę się, że o tym nie wiesz. Tak trzymaj.

  • indri 29.02.2020

    Mam rozumieć, że wniosek był zły, bo tytuł zmieniony. Hm poprzedni był chyba lepszy. Ale może lepiej, że o tym nie wiem. Czasem warto nie wiedzieć.

  • Jacom JacaM 29.02.2020

    jak na twoje możliwości to..... ;-)

  • betti 29.02.2020

    Wiem...xd

  • Szpilka 01.03.2020

    Piękny, metaforyczny wiersz :)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania