Dalej pragnę stworzyć zbiór poezji, który będzie moim fapfolderem
Twórca, swoje zainteresowanie literaturą jako aktem twórczy, może kierować na różne, formalne tory. Różną staje się także motywacja sięgania po przysłowiowe pióro. Gdybym miał zgłębiać poszczególne powody, jak też formy ekspresji, gdzie nie chodzi tak bardzo o rodzaje literackie, ale bardziej subtelną formę rozgałęzień, które wyrastają z poszczególnych gatunków; musiałbym najpewniej zająć się mieszanką literaturoznawstwa i psychologii, może filozofii, i tak dalej.
Jednak byłaby to praca czysto badawcza, naukowa, poświęcona twórczości cudzej, z określonego przedziału czasowego. Nie jestem jednak badaczem w tym sensie, a twórcą, dlatego pragnę wypowiadać się z pozycji twórcy. Jednocześnie literatura staje się dla mnie przestrzenią, którą nie tylko badam, ale w obrębie której przeprowadzam innego rodzaju badania. W obszarach, które mnie interesują, które sprowadzają się nie tylko do emocji, czy zachowania, ale również ich przyczyn, powodów, źródła.
Dlatego obecny sposób pisania, szczególnie, iż dawniej to, co było intuicyjne, odruchowe, mimowolne, jak moja ciekawość tego, jak naprawdę funkcjonuje człowiek, kim jest i dlaczego, teraz staje się tym bardziej widoczna z uwagi na pełniejsze uświadomienie sobie nie tak bardzo ambicji literackich, czy obszarów głębokiego zainteresowania, rzutuje na jego specyficzną formę. I jestem w pełni świadomy, że jest to forma, która będzie mieć swoich zwolenników, osoby neutralnie nastawione oraz przeciwników.
Wszystko będzie wynikać przede wszystkim z istoty tego, jakich doświadczeń w zetknięci z tekstem człowiek poszukuje. Jednocześnie, stosując kryterium, którym jest doświadczenie, mógłbym powiedzieć, że moja literatura jest w pewnym sensie niewygodna lub trudna, czy wymaga pewnej wiedzy z zakresu chociażby psychologii, czy filozofii, jednak byłoby to pójście na łatwiznę i pewne, sztuczne odgrodzenie tworu od czytelnika. Tym rzeczywiście, co realnie jest potrzebne, by obcować z literaturą, którą tworzę, jest chęć poznawania świata bez potrzeby stosowania natychmiastowej oceny oraz narracji. Chęć, by pozwolić sobie na to, by domknięcie, którego doprasza się umysł, pozostało zignorowane. Na początek to wystarczy - nie otwartość na nowy pogląd, nowy pomysł, nowy styl, otwartość na brak pewności, deklaracji, a nawet nowości.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania