Daremnie.
Mój Ukochany T...
myśli sobie cicho.
Siedząc obojętnie na krześle
wśród rzeczywistości
nic nieznaczącej bez niego obok.
Swych dłoni chłodnych szorstko dotyka
nerwowo pociera, a łzy
po policzku spływają niekontrolowanie
a przed oczami widzi wszystkie z nim spędzone chwile
Z nim i z innym,
próbuje on zetrzeć z ciała
i umysłu uczucia jedynego
i dotyk pełen wyrazistości
pewności tak intensywnej,
że nie jest w stanie
nic ich zmyć, nic zetrzeć
Daremnie próbować.
Komentarze (4)
Hm... czyżby to osobisty wiersz? Może Cię zaskoczę, ale przez zwrot do "T" sprawiłaś właśnie, że tekst dosyć mnie poruszył w taki przykry sposób. Bardzo dojmujące są tutaj uczucia podmiotu, a takie wiersze są wyjątkowe. Zostawiam 5, chociaż zwykle takich tekstów nie oceniam :)
Bardzo Ci dziękuję i cieszę się, że zadziałał na Twoje uczucia. Wiersz jest osobisty.
T...- mnie poruszył w pozytywny sposób;-). Ten zwrot będzie przy mnie zawsze.. Poczułam ten wiersz- dziękuję;-).5
Bardzo się cieszę. Oby jeszcze częściej mi się to udawało.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania