Darkslide

książka jest czytana we mnie. nie mam najbledszego

pojęcia, kto może być lektorem, co do autorstwa

– również brak podejrzeń. ale liczy się treść,

 

nasze spotkanie w gęstwie, pomiędzy setkami

palców, milionem włosów mijających ludzi.

 

my okrążani przez ople i hundaie, w otoczeniu

cegieł i pustaków z suporeksu,

popadający w stany nieważkie i ponadkosmiczne

(dziś jestem ledwie sterowiną, skup się,

postaraj nie rozdronić porcelanowego mechanizmu

o pierwszy lepszy budynek).

 

niech na kartkach ma miejsce

zderzenie światów!

 

wiesz, jak marzy mi się, by przejechać czarną

i szorstką powierzchnią mojej niepokornawej natury

po delikatnym i tak czule unerwionym,

 

jak śnią mi się martwe kryjówki w oceanie żywego zła

i przeciwnie: oazki dobroci pośród spalonej ziemi,

labirynty pełne kryjówek,

 

i by kapitulować przed majestatem,

odrzucać precz pistolecik z patyka,

katapultować się w głąb innych rozdzialąt.

z solnej pustyni – w twoją, łagodnie porośniętą płatkami.

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 4

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania