Defilad

pod parasolem Dzień dobry

gramoli się w porwanych chmurach

plusk

mijam żółte kalosze

 

ulice bez dna wypełniają tykające krople

wiatr przesuwa bezludny plac

niebo zawisło na iglicy

 

przestało zaczęło

się przejaśniać

w moim smartfonie wychodzi słońce

Następne częściDefilad II

Średnia ocena: 3.4  Głosów: 7

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (4)

  • Shira 2 miesiące temu

    SUPER. I to jest to. A co? Nie odpowiem, bo wszyscy winni wiedzieć...
    Szacunek dla Autora.

  • RGorecki 2 miesiące temu

    "pod parasolem Dzień dobry" bardzo błyskotliwe :)

  • Bernadetta12345 2 miesiące temu

    Witaj Marku😉za ten początek to już najwyższa ocena się należy…jest taka magia w Twoich wierszach, która sprawia, że się do nich wraca… może taką bezpośredniość, nonszalancja w każdym słowie… trudno określić 😊zatem do miłego poczytania… wrócę niebawem😉

  • marekg 2 miesiące temu

    Dziękuję !

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania